
PODKARPACIE. Z własnej głupoty ogrzewamy swoje domy toksycznymi odpadami.
Od kilkunastu dni nad domami w Rzeszowie unosi się czarny, gryzący dym. Rozpoczął się bowiem sezon grzewczy i niektórzy mieszkańcy, dla zaoszczędzenia niewielkiej ilości pieniędzy, palą w piecach butelki plastikowe, folie, styropian czy gumę. To szkodzi zdrowiu nie tylko tym, którzy palą we własnych kotłowniach, ale i najbliższym sąsiadom.
W niektórych miejscach dochodzi nawet do tego, że zwykłe wyjście na spacer staje się wręcz niemożliwe z powodu ogromnych ilości pyłu unoszącego się w powietrzu. Eksperci apelują do właścicieli domów żeby przestali je ogrzewać odpadami.
– Spalanie śmieci w domowych piecach daje złudne oszczędności – powiedział Mirosław Ruszała, przewodniczący zarządu Związku Komunalnego „Wisłok” w Rzeszowie. – Za taki sposób ogrzewania płaci się zdrowiem. Paląc plastikami, czy butelkami PET, truje się nie tylko samych siebie, ale i sąsiadów. Najbardziej zagrożone są dzieci, które skazane są na choroby górnych dróg oddechowych, astmę i alergie.
Palimy i sami się zatruwamy
Podczas spalania śmieci w domowych kotłowniach powstają tlenki węgla i azotu, dwutlenek siarki, cyjanowodór, metale ciężkie, a także rakotwórcze dioksyny i furany. Substancje te zanieczyszczają najbliższe otoczenie, wody gruntowe i ziemię. Przy spalaniu plastikowych butelek i folii wytwarzany jest chlorowodór, który w połączeniu z parą wodną tworzy kwas solny – kwaśne deszcze. Dlatego potem ze swojego ogrodu spożywamy zatrute warzywa i owoce.
Za palenie śmieci grozi grzywna w wysokości do 5 tys. zł. Karę może nałożyć straż miejska na zgłoszenie mieszkańca. Wydajność energetyczna plastików wrzuconych do pieców jest niewielka, a konsekwencje mogą być poważne. Domowe kominy, pozbawione filtrów, produkują więcej zanieczyszczeń niż zakłady, czy spalarnie śmieci – alarmują ekolodzy. Dotyczy to osiedli domów jednorodzinnych, ale także kamienic ogrzewanych piecami kaflowymi i wiejskich domów.
W kominowych pyłach cała tablica Mendelejewa
Odpady w warunkach domowych palone są w niskich temperaturach. To powoduje wydzielanie się mnóstwa zanieczyszczeń – w dymie z kominów możemy znaleźć całą tablicę Mendelejewa. Tlenek i dwutlenek węgla, dwutlenek siarki, metale ciężkie, kadm, chlorowodór i cyjanowodór.
Szczególnie niebezpieczne dla zdrowia jest spalanie odpadów z tworzyw sztucznych, np. z butelek typu PET, worków foliowych, odpadów z gumy, czy lakierowanych materiałów, a nawet z kolorowych tygodników, które zawierają farbę drukarską często zawierającą związki ołowiu.
Mariusz Andres



17 Responses to "Nie palmy śmieci w piecach!"