
PODKARPACIE. Dzwonią do starszych ludzi zapraszając na badania medyczne. Na spotkaniu sugestywnie zachwalają swój produkt, by za chwilę spisać umowę i sprzedać np. rezonator biofotonowy za jedyne… 4900 zł
W marcu dałam się nabrać na cudowne działanie biostymulatora za 4 tys. zł. Do dziś spłacam raty i klnę ze złości na własną naiwność. Kiedy więc w tym tygodniu dostałam sześć zaproszeń do różnych hoteli w Rzeszowie na “badania medyczne”, połączone z demonstracją tego samego urządzenia, ogarnęła mnie złość. Pomyślałam że czas przerwać te oszukańcze praktyki i ostrzec innych ludzi- mówi Eliza Kowalczyk (nazwisko zmienione na prośbę Czytelniczki).
Postanowiłam sprawdzić jak wyglądają te badania i czego mogą się spodziewać zaproszeni na nie goście.
Na własnej skórze
Poszłam z panią Elizą na spotkanie do hotelu na ul. Langiewicza o godzinie 15. Wchodząc minęłam kobietę, która właśnie wychodziła z budynku niosąc pod pachą znajome mi opakowanie z biostymulatorem mini Medic.
W salce siedziało już 15 osób, nam dostało się dwa ostatnie krzesełka w pierwszym rzędzie. Prowadzącymi pokaz była para młodych osób. Zaczęli od tego, że z czasem energia organizmu ulega blokowaniu, ale ich “najnowocześniejszy wyrób medyczny do leczenia falą świetlną rezonansową, mający wszelkie certyfikaty i badania kliniczne za sobą, potrafi ściągnąć tę blokadę. Żeby to udowodnić przeprowadzono test kinezjologiczny, nie mający zresztą nic wspólnego z jakimkolwiek wiarygodnym badaniem. Potem testowanemu zakładano rezonator biofotonowy, a po kilkunastu minutach powtarzano test. Cudowne działanie urządzenia sprawiało, że test wypadał dużo lepiej. Potem usłyszeliśmy, że nie ma żadnych przeciwwskazań do stosowania urządzenia (oprócz osób po przeszczepach, bo w nich płynie energia osoby będącej dawcą!) i kolejno uczestnicy byli wywoływani na korytarz gdzie przechodzili konsultacje medyczne, czyli słyszeli, że zakup urządzenia sprawi, że nie straszne im będą choroby serca, osteoporoza, bolące stawy czy kręgosłup. Osobom, które nie miały pieniędzy proponowano zakup ratalny. Część osób dała się przekonać.
Naiwnych nie sieją…
– Szkoda, że ludzie są tak naiwni i tak podatni na różne tego typu sugestie i wierzą w istnienie urządzeń uzdrawiających. To ciemnogród. Szkoda też, że demokracja pozwala wszystkim na wszystko, że nikt nie może wyciągnąć żadnych konsekwencji w stosunku do naciągaczy, ani policja, ani izba lekarska. Do mnie też zgłaszają się ludzie, którzy kiedyś dali się naciągnąć na łóżko czy fotel masujący kręgosłup lub inne tego typu wynalazki i namawiają mnie teraz na odkupienie ich. Im nie pomogło, ale może komuś pomoże – mówi Stanisław Mazur, prezes Centrum Medycznego Medyk w Rzeszowie.
Brońmy się przed oszustami
Według z Federacji Konsumentów w Rzeszowie ofiarami takich firm, padają najczęściej ludzie starsi, bo są łatwym celem do przekonania, zawsze je coś boli i mają stałe dochody – renty, emerytury. A w zdrowie każdy jest chętny zainwestować. Warto pamiętać, że k Każdy, kto zawiera z konsumentem umowę poza lokalem przedsiębiorstwa (w domu konsumenta, restauracji, domu kultury) powinien poinformować go na piśmie o prawie odstąpienia od umowy w terminie 10 dni bez podania przyczyny oraz wręczyć wzór oświadczenia o odstąpieniu, z oznaczeniem swojego imienia i nazwiska (nazwy) oraz adresem zamieszkania (siedziby); obowiązany jest także wręczyć konsumentowi pisemne potwierdzenie zawarcia umowy, stwierdzające jej datę i rodzaj oraz przedmiot świadczenia i cenę (art. 3 ust. 1). Jeżeli tego nie zrobi to konsument może odstąpić od umowy w terminie 10 dni od uzyskania informacji o prawie odstąpienia (informację można uzyskać z dowolnego źródła). Konsument nie może jednak z tego prawa skorzystać po upływie 3 miesięcy od wykonania umowy.
Anna Moraniec




20 Responses to "Nie płać 5 tys. za dwie diody"