
Mieszkańcy Rzeszowa kolejny raz przecierają oczy ze zdumienia, a wszystko przez informacje o planowanej budowie trzech 10-piętrowych bloków w rejonie kąpieliska Żwirownia. Rzeszowianie wskazują, że jedne z ostatnich terenów zielonych, które mogłyby zostać przeznaczone pod rekreację, możliwe że zostanie zalany betonem. – Czy władza jeszcze myśli o mieszkańcach? – irytują się. – A może liczy się tylko kasa i układ z deweloperami – pytają retorycznie rzeszowianie.
O sprawie zabudowy brzegu Żwirowni (między zbiornikiem a ul. Kwiatkowskiego) poinformowano na facebookowej grupie Forum Rzeszowskich Inwestycji. – Szykuje się kolejna zabudowa mieszkaniowa przy ul. Kwiatkowskiego. Tym razem w bezpośrednim sąsiedztwie Żwirowni planowana jest budowa 5 budynków – napisał autor posta. Temat sprowokował lawinę komentarzy oraz mnóstwo głosów krytykujących politykę ciągłego zabudowywania centrum Rzeszowa, w tym tak atrakcyjnego miejsca jakim jest teren Żwirowni. Wielu mieszkańców podkreśla, że mowa o idealnym placu pod inwestycje rekreacyjne, zielone, budowę nowej plaży, skweru czy parku. – W Rzeszowie ludzie z blokowisk pójdą sobie wypoczywać pod inne bloki. Olszynki zabudowane. Żwirownia będzie zabudowana. Co jeszcze pozostało? – irytuje się pan Krzysztof. W innym komentarzu, pan Stanisław pyta z kolei, czy już nikomu nie zależy na tym, żeby Rzeszów był przyjazny. „Tylko kasa się liczy. Wszystkie tereny rekreacyjne pod zabudowę.”
Ul. Kwiatkowskiego? Wieczny korek
W ocenie mieszkańców poważnym problem staje się także przepustowość ul. Kwiatkowskiego, która przez coraz większą liczbę inwestycji mieszkaniowym na Drabiniance, a w efekcie większą liczbę pojazdów, wygląda coraz gorzej. – Wszystkie tereny zielone wykarczować i zalać betonem. Czy ktoś kto na to pozwala, ma zdrowy rozum? Do tego ul. Kwiatkowskiego „klęknie” i będziemy stać w korkach tak długo jak w Warszawie… – ironizuje pan Krzysztof. Temat zabudowy działek przy Żwirowni od lat spędza sen z powiek mieszkańców. Nowe inwestycje powstają tam od 2015 r. i wiele wskazuje na to, że powstawać będą nadal.
Co na to ratusz? – Miasto wydało decyzję o warunkach zabudowy, co oznacza, że w tym konkretnym miejscu mogą zostać wybudowane trzy 10-kondygnacyjne wieżowce oraz jeden budynek usługowy – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. Jak słyszymy, żaden inwestor nie zaczął jednak starać się jeszcze o pozwolenie na budowę. – Teren nad Żwirownią należy do osób prywatnych i to one zadecydują czy sprzedadzą go deweloperowi czy też nie sprzedadzą – dodaje. Do sprawy wrócimy.
Kamil Lech



44 Responses to "Nie pozwólmy zabetonować Żwirowni!"