Nie przeszkadzaj innym, a Polska stanie się piękniejsza

Grzegorz-Anton1Jadę samochodem do sklepu. Chcę zaparkować, ale nie mogę, bo wszystkie miejsca zajęte, a na jedynym wolnym miejscu stoi samochód. Kierowca tak zaparkował, że zabrał dwa miejsca parkingowe za jednym zamachem, bo nie chciało mu się kręcić kierownicą.

Idę na basen. Ludzi bardzo mało. Płynę więc swoim torem już od 20 minut. W pewnym momencie przychodzi facet, a podkreślam, pół basenu wolne. Ten jednak zaczyna pływać akurat tam gdzie ja i co jakiś czas na środku basenu zderza się ze mną. Wychodzę z wody i idę kilkanaście metrów po deskę do pływania. Pływam seriami, dlatego często odkładam deskę, żeby płynąć jakimś innym stylem. Przychodzi rodzinka z dwójką dzieci. Po kilku minutach ojciec rodziny podpływa do deski, którą wziąłem i bez pytania bierze dla swojej żony. Owszem, ta deska nie jest moja, ale ja ją przyniosłem, więc wypadałoby zapytać czy można ją wziąć lub ruszyć cztery litery i przynieść inną.

Jadę w autobusie. Jakieś dziewczę rozmawia przez telefon komórkowy. Słychać ją na pół autobusu. Tak więc przez 15 minut mojej podróży muszę słuchać, że rzucił ją chłopak, jaki on był zły i ogólnie, że to kawał ch…

Przychodzę do domu. Biorę książkę, kładę się na łóżku i zaczynam czytać. Jest ciepło, więc nie będę się dusił i okno jest otwarte. Nagle z bloku znajdującego się naprzeciwko jakiś „burak” włącza na cały regulator muzykę – techno czy coś w tym stylu. Muzykę słychać tak w moim mieszkaniu, jakbym to ja sam sobie włączył na cały regulator wieżę.

Zbliża się wieczór. Nareszcie jest cicho. Nagle dzikie wrzaski za ścianą i libacja. Może to modni w ostatnich latach kibole? Nie. Ci umawiają się w miejscach ustronnych i walczą z takimi samymi osobami jak oni, odróżniają ich tylko barwy klubowe. Jeśli nie kibole, to kto? Kwiat młodzieży polskiej, czyli studenci. Jest jednak godzina 20, więc policjanci nie przyjadą, bo jak mówi dyżurny, nie ma ciszy nocnej (choć o ciszy nocnej żaden kodeks nie mówi, a jedynie regulaminy spółdzielni mieszkaniowych).

Mógłbym jeszcze wymieniać i wymieniać. Codziennie zalewa nas nie potok, a wręcz rzeka chamstwa i buractwa. Nikt z tym nic nie robi, nikt nie wychowuje. Aż boję się pomyśleć, jak będzie wyglądała Polska za 10 lat. Być może ktoś wreszcie nie wytrzyma i dojdzie do podobnej sytuacji, jak w filmie „Upadek” z Michaelem Douglasem, kiedy granej przez niego postaci, stojącej w ulicznym korku, nagle puszczają nerwy. Mężczyzna wyrusza pieszo przez miasto wyładowując swoją agresję na różnych ludziach. Czy naprawdę musi do tego dojść, żeby ludzi otrzeźwiło? Nie trzeba mówić innym „dzień dobry”, „do widzenia”, „proszę”, „dziękuję”, czy uśmiechnąć się do nieznajomej osoby na ulicy. Wystarczy jak zaczniemy od nieprzeszkadzania innym, a Polska stanie się piękniejsza.

Grzegorz Anton

One Response to "Nie przeszkadzaj innym, a Polska stanie się piękniejsza"

Leave a Reply

Your email address will not be published.