
Po trzech latach nieobecności w piłkarskiej elicie juniorów starszych, Stal Rzeszów ponownie zagości wśród najlepszych młodzieżowych drużyn w Polsce. Tym razem poziom trudności będzie jednak znacznie trudniejszy, bo młodzi stalowcy zagrają w jedynej w kraju Centralnej Lidze Juniorów U-18, a nie, jak ostatnio, w rozgrywkach podzielonych na Polskę wschodnią i zachodnią. „Żurawie” na dzień dobry zostaną przeegzaminowani przez Jagiellonię Białystok.
Od kiedy w sezonie 2018/19 PZPN zreformował CLJ U-19, łącząc w jedną ligę grupę wschodnią i zachodnią, poziom rozgrywek znacznie poszedł w górę. 16 najlepszych drużyn z całej Polski bezpośrednio walczy ze sobą o mistrzostwo kraju, a od niedzieli do tej rywalizacji stanie zespół juniorów starszych Stali Rzeszów. Podopieczni Macieja Tokarczyka awansowali do elitarnej ligi młodzieżowej, zwyciężając w Makroregionalnej Lidze Juniorów, w której triumfowali w dramatycznych okolicznościach, zapewniając sobie promocję dopiero w ostatniej kolejce w doliczonym czasie gry, gdy zdobyli zwycięską bramkę w wyjazdowym meczu z rezerwami Korony Kielce. Wspaniałe wspomnienia to już jednak historia, do której dziś mało kto w ekipie biało-niebieskich wraca. Wszystkie myśli stalowców skupiają się bowiem wyłącznie na udanym starcie w nowych rozgrywkach. Rzeszowianie przygotowania do nowego sezonu rozpoczęli 19 lipca i od tego dnia intensywnie trenują. – W pierwszym tygodniu zajęć mieliśmy dni, w których realizowaliśmy dwie jednostki treningowe. Tę drugą wykorzystywaliśmy bardziej na działania pozycyjne w mniejszych grupach. Obecnie trenujemy raz dziennie, natomiast ta jednostka objętościowo jest duża, dzieli się na część zespołową, później wchodzimy w mniejsze grupy, gdzie działamy pod kątem zachowań na pozycjach – streszcza szkoleniowiec Stali, Maciej Tokarczyk. Jego podopieczni wypracowaną formę testowali w czterech sparingach. Najpierw zremisowali 1-1 z IV-ligowym Legionem Pilzno, kolejno wygrali dwa mecze w stosunku
3-1 z beniaminkiem IV ligi Czarnymi Trześń oraz z rówieśnikami z SMS Resovii, a na koniec ulegli 1-2 Cracovii, z którą będą mierzyć się w lidze. – Z Legionem zagraliśmy najsłabszy mecz, ale braliśmy to pod uwagę, bo to był pierwszy sparing po tygodniu wspólnej pracy i widać było, że nasza gra nie funkcjonowała dobrze – ocenia trener, który po następnych spotkaniach towarzyskich miał większe powody do optymizmu. – Tu już były widoczne pierwsze znaki, w którym kierunku zamierzamy iść. Zawodnicy potrafili zdominować rywali, szczególnie w pressingu, agresji i wysokim odbiorze piłki. Również w ofensywie występowały te aspekty, które chcemy, aby towarzyszyły nam w lidze – mówi nasz rozmówca, wskazując, że ostatni mecz z Cracovią był bardzo otwarty, a obie ekipy miały sporo sytuacji. – To był zdecydowanie najmocniejszy rywal, z którym zagraliśmy bez kilku zawodników, którzy mogliby wejść do składu. Tyle dobrze, że dysponujemy bardzo szeroką kadrą i mamy w kim wybierać – dodaje trener Tokarczyk. „Żurawie” do walki w CLJ przystąpią z trzema nowymi zawodnikami. Formację zespołu wzmocnią bramkarz ze Śląska Wrocław, środkowy obrońca z FC Wrocław oraz napastnik, wcześniej grający w SMS-ie Łódź. Jak podkreśla coach biało-niebieskich oprócz tego, że kadra jest spora, nie brakuje w niej także jakości, a rywalizacja na wielu pozycjach jest bardzo wyrównana, więc piłkarze do końca będą bić się o miejsce w składzie.
„Jaga” przeanalizowana
Stal zainauguruje rozgrywki meczem z Jagiellonią Białystok. Popularna „Jaga” w ostatnim sezonie walczyła o utrzymanie, a ligę zakończyła na 10. miejscu, gromadząc tyle samo punktów, co spadająca z 13. pozycji Escola Varsovia Warszawa. Z ekipą żółto-czerwonych juniorzy Stali mierzyli się w przeszłości kilka razy. W swojej ostatniej przygodzie w grupie wschodniej CLJ rzeszowski team dwukrotnie uległ białostoczanom: 0-1 i 2-5. Stal zakończyła wówczas rozgrywki na przedostatniej lokacie, a Jagiellonia uplasowała się na 5. pozycji. Wspomniane spotkania ważne są jedynie dla statystyk pojedynków między juniorami starszymi obu klubów, a do najbliższej konfrontacji trzeba analizować zupełnie inne materiały.
– Widziałem trzy mecze Jagiellonii, więc mamy już pewne wnioski. W tym tygodniu pracujemy pod kątem przygotowania do tego pojedynku – zdradza Maciej Tokarczyk, którego pytamy, jakiej Stali mogą spodziewać się kibice śledzący jej poczynania w najlepszej lidze juniorów. – Na pewno walczącej, agresywnej, spójnej. Jeśli chodzi o jakość piłkarską, chcemy zaprezentować to, co mamy najlepsze, ale też jesteśmy świadomi, że tu każdy mecz będzie bardzo wyrównany i o zwycięstwie mogą decydować detale
– odpowiada. – Czy dyrektorzy akademii nałożyli na was konkretne cele sportowe? – drążymy dalej temat. – Konkretnych celów nie mamy, bo tak naprawdę nie wiemy, czego mamy się spodziewać po tej lidze, natomiast mamy dwa cele, które musimy połączyć, a więc rozwój zawodników, aby jak największą ich liczbę wdrożyć do pierwszego zespołu, a drugi to jak najwyższy możliwy wynik
– mówi dalej opiekun „żurawi”, dodając: – Z zawodnikami powiedzieliśmy sobie, że nie stawiamy sobie granic. Chcemy w każdym meczu dawać z siebie wszystko, a wtedy będzie dobrze – podsumowuje sternik stalowców, który razem z podopiecznymi z niecierpliwością czeka na niedzielny inauguracyjny mecz.
Stal podejmie Jagiellonię 15 sierpnia w samo południe na bocznym obiekcie Podkarpackiego Centrum Piłki Nożnej w Stalowej Woli. Kolejne domowe mecze rzeszowianie będą rozgrywać albo na IzoArenie w Boguchwale, albo na stadionie w Kolbuszowej. W każdym meczu CLJ U-18 na boisku będzie mogło przebywać też czterech 19-letnich piłkarzy. Mistrzem Polski zostanie zespół, który po 30 kolejkach zgromadzi największą liczbę punktów (tytułu broni Pogoń Szczecin). Z rozgrywek spadną cztery ostatnie drużyny.
Łukasz Szczepanik



One Response to "Nie stawiają sobie granic"