Nie taki szpital zadłużony, jak go malowali

- Teraz czas na to, żeby ocenić to wszystko, zastanowić się, co dalej - mówi Andrzej Reguła, starosta dębicki. - Priorytetem jest nowy blok, bo nawet jeśli chcemy ściągnąć specjalistów, to potrzebujemy dobrego bloku, gdzie będą mogli zabiegi i operacje przeprowadzać. Fot. Artur Getler
– Teraz czas na to, żeby ocenić to wszystko, zastanowić się, co dalej – mówi Andrzej Reguła, starosta dębicki. – Priorytetem jest nowy blok, bo nawet jeśli chcemy ściągnąć specjalistów, to potrzebujemy dobrego bloku, gdzie będą mogli zabiegi i operacje przeprowadzać. Fot. Artur Getler

DĘBICA. Szpital wypadł nieźle, zarząd powiatu myśli, co dalej.

Dębicki szpital budził ostatnio wiele emocji. Część radnych powiatu domaga się głowy dyrektora placówki. Pojawiały się informacje o zadłużeniu placówki. Wiele spraw miał wyjaśnić audyt. Znamy już jego wyniki.

Audyt przeprowadzony w dębickim szpitalu wskazał, że w placówce nie ma już na czym oszczędzać, a mitologizowane zadłużenie szpitala nie jest wcale duże, a na tle podobnych szpitali z pobliskich miast jest wręcz niskie.

– Nie bardzo jest gdzie ciąć koszty, trzeba szukać nowych przychodów – mówili audytorzy podczas prezentacji wyników.

Według audytorów, przychody można uzyskać na dwa sposoby. Konieczny jest albo zakup lepszego sprzętu i ściągnięcie specjalistów, aby uzyskać lesze kontrakty z NFZ. Druga możliwość to tzw. Nadwykonania. Jest to jednak ryzyko, bo NFZ może ich nie uznać i zamiast uzyskać dodatkowe pieniądze, można powiększyć koszty.

– Teraz czas na to, żeby ocenić to wszystko, zastanowić się, co dalej – mówi Andrzej Reguła, starosta dębicki. – Trzeba poprawić wynik finansowy, aby nie odbyło się to kosztem jakości. Podstawa jednak to budowa nowego bloku operacyjnego.

Starosta widzi też możliwość współpracy z uczelniami i stworzenia klinicznego oddziału psychiatrycznego na bazie istniejącego już w Straszęcinie oddziału. – Spróbujemy podjąć takie wyzwanie – mówi starosta.

– Tendencje są niepokojące, ale nakładają się one na tendencje krajowe – komentuje Mateusz Smoła, przewodniczący Rady Powiatu. – Niebezpieczna sytuacja to luka pokoleniowa w szpitalu, którą trzeba wypełnić.

– Dobra kadra dobrze kosztuje – mówi Leszek Bieniek, radny powiatowy. – Trzeba szpital dofinansować, aby się rozwijał.

Odsunięcia dyrektora domagają się w publicznych wypowiedziach Roman Ciszek, wiceprzewodniczący rady powiatu z PO i Stanisław Skawiński, radny powiatowy związany z SLD. – W sprawie dyrektora nie ma jeszcze decyzji, podejmie ją zarząd powiatu – ucina starosta.

Artur Getler

One Response to "Nie taki szpital zadłużony, jak go malowali"

Leave a Reply

Your email address will not be published.