
W ostatnich czterech latach na poprawę prokreacji wydano kilkadziesiąt mln zł, ale… nie wiadomo, ile dzięki temu urodziło się dzieci. Powód? Resort zdrowia tego nie monitorował, a ośrodki, które realizowały program „poprawa zdrowia prokreacyjnego” nie chwaliły się wynikami. Widocznie nie miały czym, skoro w Programie Zdrowia Publicznego na lata 2021 – 2025 zdrowie prokreacyjne nie zostało uwzględnione w ogóle.
Narodowy program prokreacyjny zastąpił w 2016 roku rządowy program in vitro, uruchomiony w 2013 roku. W ciągu trzech lat jego funkcjonowania, dzięki rządowemu wsparciu na świat przyszło 9 tys. dzieci (tylko w Rzeszowie ok. setki, na Podkarpaciu blisko tysiąc). Ciążą kończył się wtedy średnio co trzeci zabieg, choć w niektórych placówkach zanotowano nawet 40-proc. skuteczność procedury. W czerwcu 2016 roku ówczesny minister zdrowia z ramienia PiS Konstanty Radziwiłł zadecydował o wygaszeniu programu w związku z rzekomymi kontrowersjami, które metoda in vitro wywołuje w społeczeństwie.
Postawiono na naprotechnologię
Program skupiony na kompleksowej ochronie zdrowia prokreacyjnego miał być realizowany w 16 placówkach w kraju (po 1 na województwo). Na Podkarpaciu w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie. Podstawą naprotechnologii jest diagnozowanie i leczenie niepłodności na podstawie wyników obserwacji kobiecego organizmu. Mowa między innymi o obserwacji śluzu, temperatury czy samopoczucia (!). Jest oczywiście mało inwazyjna, bezpieczna i tania, ale według specjalistów jej skuteczność w przypadku osób dotkniętych poważnymi problemami z niepłodnością jest minimalna. Tymczasem Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii szacuje, że niepłodność dotyka bezpośrednio ok. 1,5 mln par, co stanowi ok. 20 proc. polskiego społeczeństwa w wieku reprodukcyjnym. I
lepiej nie będzie. Gdyby bowiem samorządy (w Rzeszowie w 2016 roku nie było zielonego światła dla in vitro) zechciały partycypować we wsparciu sztucznego zapłodnienia in vitro dla swoich mieszkańców, muszą uzyskać zgodę Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. A z tym jest trudniej niż trudno. Wśród priorytetów Narodowego Programu Zdrowia jest teraz walka
z nadwagą i otyłością, profilaktyka uzależnień, promocja zdrowia psychicznego, zdrowie środowiskowe i choroby zakaźne oraz zdrowe i aktywne starzenie się.
Anna Moraniec


