
Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji zdecydowało o dalszym procedowaniu wniosku włodarzy Sanoka dotyczącego powiększenia miasta o trzy sąsiednie miejscowości z gminy Sanok. Zgodnie z nim Bykowce, część Trepczy i Zabłotce mają zostać wcielone w granice administracyjne Sanoka. – Nie godziny się na to i będziemy protestować do skutku – zapowiadają mieszkańcy.
Informacja o powrocie do procedowania wniosku ponownie zmobilizowała mieszkańców trzech ościennych miejscowości do wyjścia na ulicę. W sobotę od godz. 14 kilkadziesiąt osób z transparentami w dłoniach blokowało rondo Beksińskiego.
– Niestety pani wojewoda wystosowała prośbę o ponowne rozpatrzenie zmiany granic Sanoka i włączenie do niego naszych miejscowości, z czym się absolutnie nie zgadzamy. Uważam, że pani wojewoda zagrała nieczysto, bo powinna przede wszystkim słuchać głosu ludzi – mówiła nam podczas protestu Oliwia Radwańska, mieszkanka Zabłociec. – Walka zaczyna się od początku – zapowiedział Wojciech Petryk ze Stowarzyszenia Rozwoju Wsi Bykowce. – Nie oddamy tego, na co pracowaliśmy tyle lat. To jest bandyterka i wypowiadam te słowa w pełni świadomie. Nie mogą tak po prostu przyjść i zabrać sobie czegoś, co nie jest ich – komentował działania włodarzy Sanoka. – Nie odpuścimy ani kawałka i nie będziemy nikomu napychać kieszeni. Jeżeli się rządzi niegospodarnie przez ileś kadencji, to potem nie można szukać pieniędzy na obrzeżach – dodał mieszkaniec Bykowiec.
Mieszkańcy wiosek nie chcą do miasta, bo, jak mówią, to wiąże się w wyższymi podatkami, opłatami za wodę i odbiór śmieci o raz utratą funduszu sołeckiego, a co za tym idzie i możliwości decydowania o inwestycjach i rozwoju ich małych społeczności.
Protesty do skutku
Mają też żal do włodarzy Sanoka, że procedura, na mocy której ich miejscowości mają zostać wcielone do miasta, odbywa się „za ich plecami”. – A to błąd, bo wszelkie informacje dotyczące tak daleko idących zmian powinny być konsultowane z mieszkańcami – zaznacza obecny na proteście Stanisław Lewicki, radny powiatu sanockiego, mieszkaniec Trepczy. – Nie jestem przeciwnikiem zmian, ale procedura nie powinna odbywać się w takiej formie. Potrzebny jest dialog, a nikt do dzisiaj nic z mieszkańcami nie konsultował. Można było się porozumieć, działać wspólnie dla dobra mieszkańców, a my do dzisiaj nie wiemy, jakie korzyści z włączenia w granice miasta będzie miał przeciętny trepczanin – podkreślał radny.
Mieszkańcy Bykowiec, Trepczy i Zabłociec zapowiadają protesty do skutku. W planie mają już kolejne działania, ale szczegółów na razie nie chcą zdradzać. – Naszym zdaniem, wszystko kręci się wokół pieniędzy, z czym się absolutnie nie zgadzamy, my walczymy o większe wartości, o naszą tożsamość, ojcowizny i spokojne życie na wsi. Na pewno się nie poddamy i zrobimy wszystko co w naszej mocy, aby uratować nasze małe społeczności i wierzymy w to, że uda nam się osiągnąć cel – zapowiadają.
Czas na większy Sanok
Burmistrz Sanoka Tomasz Matuszewski do sprawy odniósł się na swoim Facebooku. W opublikowanym filmie podaje argumenty, jakie, jego zdaniem, przemawiają za procedurą powiększenia Sanoka. – Jesteśmy na ostatniej prostej do zrealizowania tego arcyważnego planu, większy Sanok, to większe możliwości – podkreślił burmistrz. Zapewnił, że każde sołectwo przyłączone do Sanoka stanie się pełnoprawną dzielnicą, a włodarze „będą wsłuchiwać się w głos mieszkańców”. Mówił też o dużych inwestycjach i unijnych funduszach, w tym o projekcie Podkarpacka Dolina Wodorowa, do którego przystąpił także Sanok. Wkładem miasta w podkarpacki projekt ma m.in. być ujęcie wody na rzece San zlokalizowane w Trepczy oraz tereny pod fotowoltaikę.
Decyzja odnośnie do wcielenia Bykowiec, Trepczy i Zabłociec do Sanoka powinna zapaść do końca tego roku.
Martyna Sokołowska



8 Responses to "Nie ustąpimy!"