Nie utopić się w Odrze

Stoper Stali Krzysztof Kiercz (z lewej) wbił ostatnio gola GKS-owi Katowice, a w sobotę zagra przeciwko swojej byłej drużynie. Fot. Stal Mielec
Stoper Stali Krzysztof Kiercz (z lewej) wbił ostatnio gola GKS-owi Katowice, a w sobotę zagra przeciwko swojej byłej drużynie. Fot. Stal Mielec

PIŁKA NOŻNA. NICE I LIGA. Trener Zbigniew Smółka i kilku zawodników Stali pojawią się w klubie, w którym kiedyś pracowali.

Choć w sporcie sentymentów nie ma, wspomnienia powrócą – to więcej, niż pewne. Stal Mielec o kolejne punkty powalczy na boisku Odry Opole. A to przecież były klub trenera Zbigniewa Smółki i paru zawodników ubierających dziś biało-niebieskie koszulki.

Aktualny szkoleniowiec Stali 11 lat temu był bramkarzem Odry i walnie przyczynił się do awansu tej drużyny na zaplecze ekstraklasy. W 2014 roku Smółka został trenerem opolan, bił się o drugą ligę, ale wybrał ofertę mocniejszego Zawiszy Bydgoszcz. Razem z nim wędrował Krzysztof Kapelan, w Mielcu odpowiedzialny za przygotowanie fizyczne piłkarzy. To nie jedyne związki Odry ze Stalą. Smółka zabrał na Podkarpacie zawodników, których znał i cenił: Szymona Przystalskiego, braci Mateusza i Waldemara Gancarczyków i Krzysztofa Kiercza. Ten ostatni przyznał, że drużyna rozumie się coraz lepiej na boisku i poza nim. – Mecz z Odrą będzie jak każdy inny. Jedziemy po trzy punkty – zadeklarował środkowy obrońca.

Biało-niebiescy powinni być jednak przygotowani na twardy bój. Odra uzbierała tyle samo punktów (17), zajmuje trzecie miejsce, najwyższe spośród beniaminków, ostatnio co prawda przegrała w Suwałkach, lecz u siebie znalazła sposób m.in. na lidera Chojniczankę. No i posiada Marcina Wodeckiego, który strzelił już 6 goli i przewodzi klasyfikacji najlepszych snajperów. Wodecki ma 29 lat i za sobą 105 gier w ekstraklasie w barwach Górnika Zabrze, Odry Wodzisław Śląski i Podbeskidzia Bielsko-Biała. Takich, co występowali w najwyższej klasie w Opolu jest jednak więcej: Szymon Skrzypczak, Paweł Wojciechowski, Martin Baran, Marek Gancarczyk, starszy brat Waldemara i Mateusza, mistrz Polski ze Śląskiem Wrocław. Rozgrywającym jest Japończyk Daisuke Matsui, którego kibice kojarzą zapewne z występów w Lechii Gdańsk.

Szanse wydają się być wyrównane, bo Stal na wyjazdach ostatnio radzi sobie dobrze (0-0 z Miedzią Legnica, 2-1 z Rakowem Częstochowa), a wiktoria nad GKS-em Katowice (3-2) potwierdziła, że w podkarpackiej ekipie drzemie ogromny potencjał. Sęk w tym, by Stal zagrała dwie bardzo dobre połowy, a nie tylko jedną.

W środku tygodnia nasza drużyna ćwiczyła pod okiem grupy trenerów UEFA Pro, której przewodził Stefan Majewski, dyrektor szkoły trenerów PZPN. Dawnego kumpla z reprezentacji odwiedził Grzegorz Lato.

ODRA – STAL M.
sobota, godz. 12.45 (transmisja Polsat Sport)

Tomasz Szeliga

Leave a Reply

Your email address will not be published.