Nie widać, kiedy nadjeżdża pociąg

Stacja kolejowa w Kolbuszowej prezentuje się efektownie, gorzej jest z przejazdami. Fot. Autor
Stacja kolejowa w Kolbuszowej prezentuje się efektownie, gorzej jest z przejazdami. Fot. Autor

KOLBUSZOWA. Problemy z widocznością na linii kolejowej nr 71.

Linia kolejowa nr 71 Rzeszów – Ocice za rok ma zostać zelektryfikowana, czego konsekwencją ma być uruchomienie wymarzonego ekspresu relacji Warszawa – Rzeszów. Te wielkie plany mają się jednak nijak do rzeczywistości. Torowisko porosły chaszcze i krzewy. Efekt? Brak widoczność na przejazdach kolejowych.

Połączenie nr 71 po latach niebytu przywrócono do życia w latach 2006 – 2009, inwestując w to dziesiątki, a w zasadzie już setki milionów złotych, czego efektem jest m.in. estetyczna stacja kolejowa w Kolbuszowej. Dziś kursują tu nie tylko pociągi osobowe, ale i dalekobieżne. W przyszłym roku, po elektryfikacji linii, planowane jest uruchomienie ekspresu relacji Warszawa – Rzeszów, o czym kilka lat temu można było tylko pomarzyć.

Burmistrz: – Było dobrze, ale już nie jest
Sęk w tym, że przez te kilka lat od rewitalizacji linii torowiska zarosły samosiejki, które sięgają miejscami 3 – 4 m wysokości i blokują widoczność. – Ludzie, korzystając z przejazdów, nie widzą, kiedy nadjeżdża pociąg – alarmuje kolbuszowski radny Bronisław Wiktor (60 l.). – Gdyby nie sygnalizacja dźwiękowa, na pewno byłoby wiele wypadków.

– Było dobrze, ale już nie jest – odpowiada burmistrz Jan Zuba (56 l.). – Przyroda bardzo szybko potrafi się zregenerować i na dzień dzisiejszy torowisko na całej długości przebiegu przez teren naszej gminy jest, niestety, zarośnięte. Na pewno wystąpię do Polskich Linii Kolejowych w Rzeszowie, tym bardziej, że mam pismo w tej sprawie od mieszkańców Kolbuszowej Dolnej. Ten sam problem jak w Zarębkach jest w innych miejscowościach.

Dyrektor PLK: – Nie mam takiego sygnału
– Jeśli PLK powie, że uporządkuje przejazdy za miesiąc czy za dwa, to nie będzie innego wyjścia, jak zrobić to we własnym zakresie, oczywiście w uzgodnieniu z koleją – zastrzegł Zuba na ostatniej sesji Rady Miejskiej. Skontaktowaliśmy się w tej sprawie z Mieczysławem Borowcem, dyrektorem PLK w Rzeszowie, który… nie krył zdziwienia.

– Jak do tej pory, nie mam od pana burmistrza żadnego sygnału – zaznaczył. – Zapewnienie bezpieczeństwa na przejazdach jest naszym priorytetem. Wynająłem nawet firmę, która wycina zakrzaczenia i usuwa trawy przy tej linii. Jeśli na terenie gminy Kolbuszowa istnieje taka konieczność, to skierujemy tam swoje ekipy – zapewnia.

Paweł Galek

One Response to "Nie widać, kiedy nadjeżdża pociąg"

Leave a Reply

Your email address will not be published.