Kiedy Magdalena Adamowicz, wdowa po zamordowanym prezydencie Gdańska, zaczęła mówić o swoim mężu i o tym, jak był traktowany za życia znów, jak na jej męża za życia, wylała się na nią fala hejtu i niektórzy z fałszywym „ciszej nad tą trumną” na ustach głoszą, głównie w mediach społecznościowych, że nie wypada, że to politykowanie…
Nie drodzy Państwo, cicho nad trumną prezydenta Adamowicza nie będzie, bo nie umarł cicho! Został brutalnie zaatakowany w radosnym dniu, na oczach tysięcy ludzi, a nim został zaatakowany i nim umarł on i jego rodzina byli po prostu nękani. Wtedy milczał i robił swoje, ale nie każcie teraz zamilknąć kobiecie, która straciła najbliższą osobę, ojca swoich dzieci! Kobiecie, która razem z nim znosiła szczucie, ataki, fałszywe oskarżenia i strach.
Magdalena Adamowicz jak nikt inny ma moralne prawo mówić o tym, co działo się w życiu jej męża i ich rodziny, ma prawo wspominać człowieka, z którym dzieliła życie i ma prawo mówić nie tylko o tym, jakim był mężem i ojcem, ale także jakim prezydentem Gdańska!
Nie zamykajcie ust wdowie, przestańcie szczuć tym razem ją! Prawda, którą teraz odsłania może być dla wielu niewygodna, oczywiście. Ale czy wygodna czy nie, prawda pozostaje prawdą.
Jeśli ktoś powinien milczeć nad grobem prezydenta Adamowicza, to ci, którzy za życia nań pluli, a teraz udają fałszywy żal i niewiniątka. Za falę nienawiści i nakręcanie spirali nagonki nie odpowiada Magdalena Adamowicz! Ona tylko o tym mówi…Kiedy pozwolilibyście jej mówić? Za 10 lat, za 15? Kto jeśli nie żona ma prawo mówić o życiu i śmierci zmarłego męża? Nie dajcie się zmanipulować „jedynie słusznej” opcji i posłuchajcie jej! I pomyślcie, ze na miejscu jej męża mógł być każdy z Was, wystarczy by „podpadł” obecnej władzy…
Redaktor Monika Kamińska



6 Responses to "Nie zamykajcie ust wdowie!"