
RANIŻÓW, PORĘBY WOLSKIE. Zapłaty za roznoszenie nakazów płatniczych dotyczących podatku gruntowego najprawdopodobniej domagać się będzie od Urzędu Gminy w Raniżowie Stefan Gancarz (58 l.), radny, a zarazem sołtys wsi Poręby Wolskie. Oświadczył to publicznie na forum rady.
– Dwa lata roznosiłem te nakazy, myślałem, że za to dostanę prowizję – precyzował Gancarz. – Okazało się, że te pieniądze mi się nie należą. Jestem radnym i nie mogę podpisywać umowy z wójtem, bo jest rzekomo konflikt interesów. A więc roznosiłem to za „Bóg zapłać”. Teraz, kiedy radni upominają się o zaległe diety sołtysów – jeden już je dostał, drugi ich się domaga – musze i ja wystąpić o zapłacenie mi za roznoszenie nakazów – dodał.
Dodajmy, że osoby, o których mówił Stefan Gancarz, to: sołtys Staniszewskiego Kazimierz Mikołajczyk (49 l.) i gospodarz Zielonki Władysław Kobylarz (54 l.).
Pierwszy z nich diety za sołtysowanie nie pobierał przez całą poprzednią kadencję samorządową, bo był jednocześnie radnym. O tym, że obie diety mu się należą, dowiedział się potem z Internetu. I je wywalczył. To samo zamierza zrobić Kobylarz, który zaapelował już do władz gminy o zwrot sołtysowskich diet za okres 10 lat wraz z odsetkami.
pg


