Nie zdaliśmy smoleńskiego egzaminu

piotr samolewiczDoświadczona anglistka opowiadała mi kiedyś, jak bezskutecznie starała się wyplenić na swoich lekcjach plagę ściągania. Perswadowała uczniom, że w Anglii i Stanach ściąganie podczas egzaminów jest po prostu niedopuszczalne. Że w języku angielskim nie ma nawet takich słów, jak „ściąganie” i „odpisywanie”. Na tego typu nieetyczne czynności angielski zna tylko jedno określenie: „oszukiwanie”. Wtedy usłyszała od swoich uczniów, że Anglicy są jacyś dziwni i naiwni.  

Przypomniałem sobie tamtą rozmowę przy okazji szumu związanego z ekspertami parlamentarnej komisji śledczej ds. wyjaśnienia katastrofy smoleńskiej. Tu też mamy do czynienia z przeróżnymi zaklęciami na temat Smoleńska, operacją na słowach i ich znaczeniach, a nie na rozbitym wraku Tu-154, którego niezbadane szczątki leżą sobie pod smoleńskim niebem.

Nowa akcja wymierzona w komisję Macierewicza zaczęła się po artykule w Gazecie Wyborczej. Dziennik dziwnym sposobem stał się posiadaczem prokuratorskich dokumentów z toczącego się śledztwa (!) i zacytował z tychże dokumentów wyrwane z kontekstu wypowiedzi naukowców w celu skompromitowania ich i całej komisji.

W efekcie tej akcji dwaj naukowcy dwóch prestiżowych uczelni zostali określeni wariatami; padły słowa o mistyce i religii smoleńskiej; że Macierewicz drwi sobie z katastrofy smoleńskiej; że pewne siły uczyniły sobie ze Smoleńska wehikuł polityczny.

Sytuacja ta przypomina polską salę lekcyjną, w której podczas egzaminów można ściągać, czyli po angielsku „oszukiwać”. Po prostu nie zdaliśmy smoleńskiego egzaminu. Nie wyjaśniliśmy jej w sposób cywilizowany i bezdyskusyjny, czyli z drobiazgowym przebadaniem miejsca katastrofy, całego wraku i z przebadaniem oryginalnych czarnych skrzynek. Bo takie są światowe standardy.

Niedawno ekscytowaliśmy się międzynarodową operację wydobycia z morskiego dna wraku statku wycieczkowego Costa Concordia, który rozbił się u wybrzeży Włoch w ubiegłym roku. Po co Włosi wydali mnóstwo pieniędzy na operację postawienia w pionie okrętu? By wyjaśnić do dna okoliczności katastrofy, która wstrząsnęła ich opinią publiczną. U nas oczywiście postawy pionowe są niemożliwe…

Piotr Samolewicz

9 Responses to "Nie zdaliśmy smoleńskiego egzaminu"

Leave a Reply

Your email address will not be published.