
RZESZÓW. Gdy na ul. Lisa-Kuli tworzy się korek, to kierowcy samochodów jadący w kierunku Galerii Graffiki nie zawsze są w stanie zauważyć pieszych wchodzących na pasy.
To bez wątpienia jedno z najniebezpieczniejszych przejść dla pieszych w całym Rzeszowie. Mowa o pasach na ul. Lisa-Kuli zlokalizowanych w pobliżu skweru im. Księdza Infułata Walentego Bala. Piesi, aby przejść przez nie na drugą stronę jezdni, muszą pokonać cztery pasy ruchu wśród ogromnego ruchu pędzących pojazdów. Czas zlikwidować to przejście dla pieszych, tym bardziej że niedaleko tego miejsca są kolejne dwa. Co ważne, z sygnalizacją świetlną.
O felernym przejściu dla pieszych na ul. Lisa-Kuli pisaliśmy już kilka lat temu. Od tamtej pory nikt nie zajął się problemem mimo wielu różnych drobnych incydentów oraz znajomości tematu.
Piesi chcący przejść na drugą stronę jezdni od strony budynku Narodowego Funduszu Zdrowia za każdym razem muszą pokonać cztery pasy ruchu. Często zdarza się, że dwa pasy w kierunku placu Śreniawitów są całkowicie zakorkowane, natomiast dwa pasy w kierunku Galerii Graffiki są puste. Dlatego osoba piesza wchodząca na przejście i zasłonięta przez inne stojące pojazdy jest dla pędzących samochodów z naprzeciwka praktycznie niewidoczna. W dodatku możliwość oszacowania zagrożenia jest tak bardzo ograniczona, że nawet powolna jazda w tym miejscu może nieść za sobą ryzyko wjechania w pieszego.
Miasto zajmie się problemem?
W okolicy niebezpiecznych pasów istnieją dwa przejścia dla pieszych z sygnalizacją świetlną: pierwsze ok. 160 metrów od galerii handlowej, natomiast drugie, ok. 100 metrów od placu Śreniawitów. Skoro piesi mają do wyboru bezpieczniejsze miejsca z pasami w bliskiej odległości, to może warto zadać pytanie czy przejście przy skwerze jest w ogóle potrzebne? Miasto powinno sprawą się zainteresować.
– To problem, gdyż w tym miejscu faktycznie może dojść do wypadku, więc trzeba się zastanowić nad stworzeniem tam przejścia nadziemnego – mówi Waldemar Kotula, rzeszowski radny PiS. – Gdy jest korek i ludzie wchodzą na przejście, to kierowcy jadący dwoma przeciwnymi pasami ich po prostu nie dostrzegają – dodaje. W podobnym tonie wypowiedział się Witold Walawender, rzeszowski radny Rozwoju Rzeszowa, który zaznaczył, że problemem należy się bezzwłocznie zająć. – Zgłosimy to do Miejskiego Zarządu Dróg oraz Miejskiej Policji Ruchu Drogowego, aby sprawę przeanalizowali – tłumaczy radny. – Dobrym rozwiązaniem byłoby namalowanie w tym miejscu pasów 3D – dodaje.
Kamil Lech



15 Responses to "Niebezpieczne przejście dla pieszych na ulicy Lisa-Kuli"