
RZESZÓW. Gruzowisko na torach blokuje przejście mieszkańcom.
Do naszej redakcji zadzwonił Czytelnik, który poinformował nas o niebezpiecznym przejściu przez tory od okolic ul. Żwirki i Wigury w stronę m.in. “Resgraph”. Twierdził, że prowadzone wcześniej remonty związane z wymianą torów spowodowały zniszczenie przejścia. Zamiast ułożonych płyt jest gruzowisko, co utrudnia przejście mieszkańcom. Udaliśmy się na miejsce, aby to sprawdzić.
Na miejscu okazało się jednak, że przejść w tym miejscu przez tory jest trudno i to nie tylko z powodu braku płyt. Liczne zabudowy powodują, że widoczność jest niezwykle utrudniona. Aby zobaczyć, czy przejście jest możliwe należy wyjść praktycznie na środek torów. – Kiedyś dojdzie do tragedii – mówi Janusz Kuś, współwłaściciel “Resgraph” Sp. z o.o. – Nie dość, że przejście przez przejazd kolejowy nie jest zabezpieczone i nie ma odpowiedniej widoczności, to na naszym terenie ciągle jeżdżą wózki widłowe i samochody ciężarowe, więc o wypadek nie trudno. Powinni dawno zamknąć to przejście – kwituje.
Płyty powrócą na miejsce
Skontaktowaliśmy się z dyrektorem Zakładu Linii Kolejowych, Mieczysławem Borowcem, aby ustalić czy przejście nie jest “dzikie”. – Przejście to tzw. kategoria “E”, czyli labirynt. Piesi mogą z niego korzystać. W związku z prowadzonymi pracami zostały usunięte płyty. Jednak wykonawca “Strabag” Sp. z o.o. zobowiązał się, że jeszcze we wtorek płyty zostaną przywrócone, w celu ułatwienia przejścia mieszkańcom – zapewnia. – Pociągi nie kursują na razie przez ten przejazd, jednak taki stan rzeczy będzie trwał tylko do 31 grudnia. Od 1 stycznia 2012 r. będą jeździły sześć razy dziennie pociągi osobowe do Jasła i pociągi towarowe – wyjaśnia. – Rozwiązanie kwestii przechodzenia mieszkańców przez posiadłość firmy “Resgraph” nie należy do nas, bo jest to teren prywatny – dodaje.
Ewelina Nawrot


