
CZUDEC. Od soboty rano trwa usuwanie substancji ropopochodnej zanieczyszczającej rzekę Wisłok na odcinku ok. 3 km w Czudcu. Na razie okoliczni mieszkańcy nie muszą obawiać się o jakość wody z kranu, ponieważ wyciek został zabezpieczony i nie przedostał się do ujęcia wody w Zwięczycy.
Policja i Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska badają przyczyny i rodzaj wycieku. Według nieoficjalnych informacji rzeka została zanieczyszczona ok. 4 tys. l ropy. Strażacy od soboty nieprzerwanie pracują nad usunięciem niepożądanej substancji.
– Nasze działania polegają na usuwaniu przy pomocy łopat oleistej mazi, która płynie rowem melioracyjnym. Złapaliśmy ją przy wejściu do Wisłoka i teraz zbieramy nieczystości. Trudność polega na tym, że część cieku jest pod ziemią i musimy poczekać aż wypłynie, żeby go zlikwidować – mówi kpt. inż. Damian Łojek, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Strzyżowie.
W Babicy na Wisłoku przygotowano dodatkowe zabezpieczenie w postaci rękawa sorpcyjnego, dzięki czemu niebezpieczna substancja nie przedostanie się do kranów. W akcji bierze udział kilka jednostek straży pożarnej, które od soboty non stop monitorują sytuację. Ze względu na dużą ilość niebezpiecznej substancji akcja może potrwać jeszcze kilka dni.
mp



3 Responses to "Niebezpieczny wyciek do Wisłoka"