Niecodzienne znalezisko w Przemyślu

Dla dr. Grzegorza Szopy, historyka i pasjonata badań nad II wojną światową, takie dokumenty to prawdziwa gratka. Już cieszy się na żmudną, ale ciekawą dlań pracę nad nimi. Fot. Archiwum
Dla dr. Grzegorza Szopy, historyka i pasjonata badań nad II wojną światową, takie dokumenty to prawdziwa gratka. Już cieszy się na żmudną, ale ciekawą dlań pracę nad nimi. Fot. Archiwum

PRZEMYŚL. Przemyślanin znalazł na strychu cenne archiwum przemyskich struktur AK.

Anonimowość pragnie zachować mieszkaniec Przemyśla, który podczas porządków na strychu znalazł starą skrzynię, a w niej kilkadziesiąt dokumentów Armii Krajowej. Mężczyzna swe znalezisko przekazał Muzeum Narodowemu Ziemi Przemyskiej, konkretnie na ręce dr. Grzegorza Szopy, kierownika muzealnego działu historii i pasjonata – badacza czasów II wojny światowej w Przemyślu.

– Dokumenty, które przemyślanin przekazał naszemu muzeum są bardzo cennymi eksponatami – podkreśla dr Szopa. – Stanowią źródło ogromnej wiedzy o sposobie działania Armii Krajowej na terenie Przemyśla i najbliższych okolic – zauważa historyk. – Dotychczas wiedzieliśmy o tym niewiele, teraz poznaliśmy mnóstwo szczegółów – dodaje.

Jak zdradza dr Szopa, dobrze na ogół zachowane dokumenty pokazują ogrom pracy wywiadowczej, jaką wykonała AK na tutejszym terenie w pierwszej połowie 1943 roku. – Jest wykaz członków NSDAP i gestapo, a także volksdeutschów z dokładnymi opisami. Podobnie jest z listą kolaborantów. Zawiera ona takie szczegóły, jak zwyczaje tych osób, miejsca spotkań, a także szczegółowe  opisy postaci, na przykład o kobiecie – kolaborantce czytamy: „Atrakcyjna brunetka o ujmującym uśmiechu” – opowiada historyk. – Poza tym wśród eksponatów są meldunki o działaniu wroga i kolaborujących na przykład na kolei, łącznie z oznaczeniami wagonów oraz ich zawartością – wyjaśnia. – Z dokumentacji wynika, że AK miało tu doskonale zorganizowane struktury, a także solidną siatkę wywiadowczą niemal w każdym urzędzie i każdej instytucji – podkreśla dr Szopa.

Z kilkudziesięciu stron dokumentów sporo można dowiedzieć się także o samych żołnierzach AK. Jest ich lista, a także meldunki i rozkazy.

Dr Grzegorz Szopa chciałby, by część znalezionych eksponatów znalazła się na wystawie poświęconej czasom II wojny światowej w Przemyślu. Takowej możemy się spodziewać w MNZP w Przemyślu w przyszłym roku. Na razie muzealników czeka żmudna, choć ciekawa praca. – Wszystko to trzeba będzie skatalogować, opisać, przygotować do ekspozycji – w głosie historyka słychać prawdziwą radość pasjonata.

Monika Kamińska

Leave a Reply

Your email address will not be published.