Nielegalnych imigrantów zgubił… nałóg

Fot. Serwis BiOSG

RZESZÓW. Uwagę funkcjonariuszy SOK w pociągu jadącym z Przemyśla do Wrocławia zwróciło trzech podróżnych. Powód był prozaiczny: w przedziale palili oni mimo zakazu papierosy. Skończyłoby się na mandatach, gdyby nie to, że niepohamowani palacze okazali się nielegalnymi imigrantami z Turcji.

Kiedy SOK-iści zorientowali się, że młodzi (od 18 do 22 lat) mężczyźni są cudzoziemcami, przekazali informację o nich Straży Granicznej. Gdy pociąg zatrzymał się na stacji w Rzeszowie strażnicy graniczni weszli doń i skontrolowali legalność pobytu młodych podróżnych w Polsce. Okazało się, ze legitymujący się tureckimi dowodami osobistymi cudzoziemcy przebywają u nas nielegalnie.

Tymczasem niemal w tym samym czasie funkcjonariusze SG z Medyki i ujawnili ślady nielegalnego przekroczenia zielonej granicy. Sprawy podwiązano i zatrzymano cudzoziemców.

– Posiadane przez Turków bagaże, a także zabrudzone ubrania sugerowały, że osoby te mogły nielegalnie przekroczyć granicę – zdradza mjr Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy BiOSG. –  W trakcie rozmowy mężczyźni przyznali się d tego – dodaje. Turcy z ojczyzny legalnie przylecieli samolotem do Charkowa na Ukrainie. Stamtąd publicznym transportem dojechali w pobliże granicy z Polską. Granicę przekroczyli pieszo, kierując się wskazówkami z nawigacji w telefonie. Docelowo wybierali się do Niemiec.

– Obywatele Turcji złożyli wyjaśnienia, poddali się dobrowolnie karze 10 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata. 13 listopada  zostali przekazani z powrotem na Ukrainę w ramach umowy o readmisji – wyjaśnia mjr Pikor.

Tylko od początku tego roku strażnicy graniczni z BiOSG zatrzymali ponad 120 nielegalnych imigrantów, którzy do Polski dostali się przekraczając naszą granicę z Ukrainą lub Słowacją. Wśród nich najwięcej było obywateli Afganistanu ( 36 osób), Turcji (25 osób) oraz Iraku (22 osoby). Wszyscy finalnie chcieli dotrzeć do Europy Zachodniej.

emka

One Response to "Nielegalnych imigrantów zgubił… nałóg"

Leave a Reply

Your email address will not be published.