
W Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie od piątku walczy o życie niemowlę. To właśnie tu z poważnyni obrażeniami trafiła 5-miesięczna dziewczynka z placówki w Jaśle, do której matka przywiozła ją z gminy Biecz (województwo małopolskie). W stolicy Podkarpacia maleństwo natychmiast trafiło na neurochirurgiczny stół operacyjny. – Dziecko nadal jest w stanie ciężkim, ma krwiaki na głowie i złamane przedramię. Jest w śpiączce farmakologicznej, leży pod respiratorem – usłyszeliśmy wczoraj w rzeszowskiej placówce. Tymczasem policja zatrzymała już oboje rodziców, a postępowanie w sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Gorlicach.
– Jeszcze w piątek zatrzymaliśmy 22-letnią matkę dziecka, w sobotę 22-letniego ojca. W chwili zatrzymania oboje byli trzeźwi – informuje Grzegorz Szczepanek, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach. Młodzi rodzice pochodzą z miejscowości Biecz, w województwie małopolskim.
Dziecko prawdopodobnie zostało przetransportowane do Rzeszowa przez LPR (nie udało się tego potwierdzić). – Nawet jeżeli realizowany był taki transport, nie jestem upoważniona do udzielania tak szczegółowych informacji – usłyszeliśmy od Justyny Sochackiej, rzecznika prasowego LPR. Jedno jest pewne. Do szpitala w Rzeszowie, w piątek wieczorem trafiło bestialsko pobite pięciomiesięczne dziecko. Gdyby nie natychmiast przeprowadzona operacja przez zespół rzeszowskich neurochirurgów, już pewnie by nie żyło. Obrażenia, niewyobrażalne w stosunku do kilkumiesięcznego dziecka wskazywały, że mogło ono paść ofiarą przemocy. Dlatego lekarze poinformowali o tym fakcie policję w Rzeszowie, a ta, według miejsca zamieszkiwania rodziców, policję w Gorlicach. – Mogę powiedzieć tylko tyle, że do szpitala w Jaśle dziecko zawiozła matka (odległość do szpitala w Gorlicach i Jaśle jest porównywalna – przyp. red.). Wiem, że potem zostało przewiezione do Rzeszowa, bo tam jest szpital wyższej referencyjności – dodaje rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Gorlicach. Obecnie postępowanie w sprawie przejęła Prokuratura Rejonowa w Gorlicach, która miała przesłuchać zatrzymanych. Jakie zarzuty padną: znęcania się nad dzieckiem czy pobicia? Nie wiadomo. To decyzja prokuratury. Ze względu na to, że para miała jeszcze jedno dziecko, przekazano je pod opiekę krewnym.
Co się dzieje z rodzicami?
Dramat 5-miesięcznej dziewczynki to nie pierwszy tego typu przypadek. Nie ma bowiem roku, by nie dochodziło do podobnych, poruszających opinię publiczną, bulwersujących zdarzeń. Chorzów – luty 2019 r.: 3-miesięczny Kajetan trafia do szpitala z pękniętą żuchwą, czaszką, połamanymi rękami i nogami. – „Musiał ogromnie cierpieć. Nie miał już siły płakać” – mówią lekarze. Zarzut znęcania się nad dzieckiem usłyszał 29-letni Dawid S. Matka noworodka nie wierzy w winę partnera. Bytom – styczeń 2018 r.: Skatowała 4-miesięczną córkę. Co dalej z 25-letnią matką? Grudziądz – 2018 r.: Niespełna 4-letni chłopiec zmarł w czwartek wieczorem w grudziądzkim szpitalu. Lekarze 3 doby walczyli o jego życie. Zarzuty dla matki i konkubenta, który chciał tylko „wychować” dziecko, a które do szpitala trafiło w stanie krytycznym…
Anna Moraniec



9 Responses to "Niemowlę walczy o życie. Zostało bestialsko pobite?!"