
ŁAŃCUT. Rada powiatu odrzuciła w piątek ofertę prywatnej firmy, która chciała rozbudować szpital.
Idzie to w kontrze do decyzji powiatu z 2013 roku, gdzie takie finansowanie dla Partnerstwa Publiczno-Prywatnego (PPP) zapewniono. Ta uchwała była fundamentem naszych rocznych rozmów, które zaangażowało setki tysięcy złotych oraz nakład pracy ze strony samorządowej i Warbudu – czytamy w stanowisku zarządu firmy Warbud.
Negatywną rekomendacją Zarządu zaskoczony jest też prezes CM w Łańcucie, Krzysztof Przyśliwski. – Tą decyzją zaprzepaszczono kilka lat intensywnych prac nad tym unikatowym w skali kraju projektem. Znowu stoimy na początku drogi – mówi rozczarowany. – I nie możemy mieć pewności co do przyszłości szpitala.
Za drogo dla powiatu
Chodzi o to, że kilka oddziałów szpitalnych, m.in. ortopedia, chirurgia, ginekologia i położnictwo znajdują się w budynku, który nie spełnia norm. Zgodnie z wytycznymi Ministerstwa Zdrowia, oddziały mogą funkcjonować tylko do końca 2016 roku. Konieczna jest budowa nowego pawilonu, na budowę którego ofertę złożyła – obejmującą także bankowe finansowanie w ramach PPP, firma Warbud. Problemem są koszty inwestycji – ponad 70 milionów złotych. Samorządowcy z Łańcuta liczyli, że będą one o kilkanaście procent niższe.
– Po przeanalizowaniu możliwości finansowych nie zdecydowaliśmy się na takie ryzyko. Zakładaliśmy koszt w wysokości 55 mln zł i to byliśmy zdecydowani wziąć na swoje barki, niestety, firma zbyt wysoko postawiła poprzeczkę, ofertę wyliczyła na 73 mln zł, nie znaleźliśmy środków, które pomogłyby nam udźwignąć ten ciężar. Żałujemy tej oferty, ale nie mogliśmy podjąć innej decyzji – mówi Adam Krzysztoń, starosta łańcucki.
Szansa jest, a jakby jej nie było
Pomimo negatywnej rekomendacji firma Warbud jest otwarta na dialog. – Nasza oferta została przedłużona do 7 października – deklaruje Mirosław Józefczuk, członek zarządu. Czy będziecie kontynuowali rozmowy? – Pod warunkiem, że obniżyliby cenę oferty, a w świetle prawa to teraz niemożliwe – komentuje starosta.
Do czego zobowiązywała się firma Warbud? Firma zajęłaby się zaprojektowaniem i wybudowaniem dwukondygnacyjnego budynku o powierzchni 5,5 tys. mkw., w którym znalazłoby się 10 oddziałów. – Po naszej stronie byłoby również częściowe wyposażenie szpitala w sprzęt medyczny oraz utrzymanie technicznie istotnych elementów placówki przez 20 lat. W budynku znalazłby się: blok operacyjny, sala do cięć cesarskich, centrum matki i dziecka, w skład którego wchodziłby oddział neonatologiczny, porodowy, ginekologiczno-położniczy i pediatryczny, a także oddział diagnostyczny, urazowy i szpitalny oddział ratunkowy – mówi Lech Wąsowski, szef dyrekcji budownictwa medycznego firmy.
Anna Moraniec


