I LIGA. Koszykarze Sokoła zamiast trafiać do kosza rywali, raz za razem popełniali faule
W sobotę koszykarze Sokoła na własnym boisku nie sprostali niżej notowanemu Startowi. Łańcucianie kończy mecz w mocno okrojonym składzie, bowiem, co jest rzadkością, aż 6 zawodników (w tym trzech jeszcze w normalnym czasie gry) ze względu na piąte przewinienia musiało przedwcześnie opuścić boisko.
– Znów źle weszliśmy w mecz, co wynikało z braku należytej koncentracji. Zdarza się nam to nie po raz pierwszy – opisuje szkoleniowiec Sokoła, Dariusz Kaszowski. – We wcześniejszych meczach udawało się wraz z upływem czasu poukładać grę, ale tym razem już tak się nie stało. Za dużo było z naszej strony fauli, zupełnie niepotrzebnych, bo popełnianych w sytuacjach gdy rywale nie byli w sytuacji rzutowej. Zespół z Lublina nie grał nic nadzwyczajnego, a to my im podaliśmy rękę pozwalając wrócić do gry. Nie mogę odmówić woli walki chłopakom, ale czasami trafi się taki słabszy mecz – stwierdza trener ekipy z Łańcuta.
Pierwsze dwie kwarty były wyrównane i żadnej z drużyn nie udawało się uzyskać znaczącej przewagi. Dopiero po przerwie zaczęła zarysowywać się dominacja gospodarzy. Tuż na początku IV kwarty miejscowi prowadzili różnicą 12 „oczek” (62:50) i wydawało się, że kontrolują mecz i ich wygrana jest niezagrożona. Jednak coś zacięło się w grze Sokoła, co skrzętnie wykorzystywali rywale sukcesywnie dorabiając straty. Na niespełna 7 seund przed końcem na tablicy wyników pojawił się rezultat remisowy 64:64. Ostatnia akcja (rzut ze skrzydła Ucinka) gospodarzy nie okazała się na wagę zwycięstwa i potrzebna była dogrywką. W niej gospodarze bardzo szybko łapali faule, a rywal punktował z linii rzutów wolnych (w całym meczu na 48 wykonanych trafili 36). Do samego końca trwała zacięta walka, ale więcej spokoju wykazali goście, a najwięcej Michał Sikora. Start już po raz drugi w tym sezonie pokonał Sokoła.
SOKÓŁ Łańcut START Lublin 71:72 (12:11, 19:19, 26:16, 7:18, dogr. 7:8)
SOKÓŁ: Pisarczyk 9, Chromicz 5 (1×3), Klima 9, Szurlej 2, Glapiński 4 oraz Fortuna 14 (2×3,), Ucinek 6, Wilczek 18 (1×3), Dubiel 2, Czerwonka 2, Buszta 0
START: Łuszczewski 17, Aleksandrowicz 5 (1×3), Prażmo 15, Szymański 16 (2×3), Sikora 8 oraz Kowalski 3 (1×3), Myśliwiec 3, Prostak 5 (1×3), Zalewski 0.
Sędziowali: A. Wierzman, K. Pełka i J. Chrząszcz. Widzów 500.
W innych meczach:
Asseco Prokom II Gdynia – SKK Siedlce 82:70 (19:16, 17:13, 18:16, 12:21, 16:4),
Spójnia Stargard Szczeciński – Astoria Bydgoszcz 81:60 (22:15, 20:20, 17:14, 22:11),
MKS Dąbrowa Górnicza – Znicz Basket Pruszków 78:64 (16:20, 20:13, 18:13, 24:18),
Sportino Inowrocław – – GKS Tychy 73:67 (22:15, 25:20, 13:20, 13:12),
AZS Radex Szczecin – Victoria Górnik Wałbrzych 61:57 (8:13, 18:13, 21:19, 14:12).
Niedzielne spotkania Polonia 2011 Warszawa- Rosa Radom i ŁKS Sphinx Łódź – AZS Politechnika Warszawska zakończyły się po zamknięciu gazety.
1. Politechnika 21 39 1637:1499
2. Sokół 22 38 1597:1397
3. Sportino 21 37 1573:1453
4. Rosa 21 36 1517:1403
5. Asseco II 21 35 1667:1477
6. Dąbrowa 21 35 1543:1471
7. ŁKS 21 34 1585:1456
8. Spójnia 22 32 1463:1441
9. Znicz 22 32 1509:1554
10. AZS Sz. 22 31 1710:1767
11. Start 22 30 1467:1628
12. Siedlce 22 29 1464:1551
13. Górnik 22 28 1437:1634
14. Astoria 22 27 1534:1711
15. Polonia 21 26 1499:1734
16. Tychy 21 25 1325:1351
rm


