Nieszczepienie dzieci grozi powrotem epidemii

- Szczepionki to jedno z największych osiągnięć medycyny. Swoista polisa na życie - przekonuje Bożena Konecka-Szydełko z Oddziału Epidemiologii w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie. Fot. Anna Moraniec
Coraz więcej rodziców nie chce szczepić dzieci, także w regionie. Fot. Wit Hadło

PODKARPACIE. Widoczny jest wzrost liczby osób uchylających się od szczepień.

Z danych Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego – Państwowego Zakładu Higieny (NIZP-PZH) wynika, że niepokojąco zwiększa się liczba rodziców uchylających się od poddania dzieci obowiązkowym szczepieniom. W latach 2006 – 2010 odnotowywano ok. 4 tys. takich przypadków rocznie. W zeszłym roku liczba niezaszczepionych dzieci wzrosła do 23,1 tys. Nie pomagają nawet mandaty karne nakładane na rodziców.

Na Podkarpaciu w tym roku wydano postanowienia o nałożeniu grzywny względem 11 dzieci. Dla porównania, w 2016 r. wydano 69 takich postanowień względem 38 dzieci. Rodzice tylko jednego z nich zaszczepili dziecko. Oznacza to, że pozostali zdecydowali, że będą nadal płacić kary.

Główny Inspektor Sanitarny uspokaja, że w dalszym ciągu szczepionych jest ponad 95 proc. dzieci do 2. roku życia. Dodaje jednocześnie, że statystyki dotyczące szczepień są niepokojące, bo każde niezaszczepione dziecko jest obciążone pewnym ryzykiem. – Ciągle mówimy o tym, że era chorób zakaźnych jest niby za nami. Ale jeśli odsetek zaszczepionych spadnie poniżej 90 proc., to jestem pełen obaw, czy te choroby nie wrócą – mówi.

Raz lepiej, raz gorzej
Według sanepidu, w Polsce nastąpiła znaczna poprawa co do liczby zachorowań na różyczkę. W 2016 r. zanotowano 1146 przypadków zachorowań, czyli o 880 mniej niż w 2015 r. Odnotowano także mniejszą zachorowalność na ospę wietrzną. Ogółem w kraju było 160 660 zachorowań w 2016 r., czyli o 26 964 mniej chorych osób niż w 2015 r. Wzrosła jednak liczba zachorowań na odrę. W zeszłym roku zarejestrowano 132 przypadki – o 84 więcej niż w 2015 r (w woj. podkarpackim nie odnotowano zachorowań na odrę). W Rumunii od początku trwania epidemii odry zanotowano już ponad 3400 zachorowań, w tym 17 przypadków śmiertelnych. Granicę polską od rumuńskiej dzieli zaś niewiele ponad 400 kilometrów.

Zwiększyła się też liczba chorych na krztusiec. W 2016 r. zgłoszono 6856 przypadków zachorowań, o 1900 więcej w stosunku do 2015 r. (w regionie również zanotowano wzrost zapadalności na krztusiec, przy czym zapadalność w województwie podkarpackim kształtowała się powyżej średniej krajowej).

Nie rezygnujmy ze szczepień
– Szczepionki to jedno z największych osiągnięć medycyny. Swoista polisa na życie – przekonuje Bożena Konecka-Szydełko, kierownik Oddziału Epidemiologii w Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Rzeszowie. – Dzięki nim wykorzeniono najgroźniejszą plagę ludzkości, jaką była ospa prawdziwa, która przed wprowadzeniem szczepień zabijała co trzeciego mieszkańca Ziemi. Jesteśmy bliscy osiągnięcia kolejnych sukcesów: eradykacji poliomyelitis (choroby Heinego-Medina), odry i różyczki wrodzonej. Masowe szczepienia ludności doprowadziły do znacznego ograniczenia ryzyka zachorowania m.in. na błonicę oraz wirusowe zapalenia wątroby typu B. W pierwszej połowie XX wieku na chorobę Heinego-Medina umierało w Polsce rocznie kilkadziesiąt dzieci, chorowało ponad 6 tys., wiele z nich zostało kalekami na całe życie. Kilkadziesiąt tysięcy dzieci chorowało także na błonicę, kilka tysięcy umierało z tego powodu. Podobnie było z krztuścem.

Anna Moraniec

7 Responses to "Nieszczepienie dzieci grozi powrotem epidemii"

Leave a Reply

Your email address will not be published.