
RZESZÓW. Ratusz chciałby zamknąć ul. Mickiewicza dla ruchu samochodowego i stworzyć z niej miejski deptak, przy którym znajdowałyby się ogródki i kawiarenki.
„Konserwator nie pozwala na rewitalizację nawierzchni ul. Mickiewicza” – tablica ukazująca taką informację został zamontowana niedaleko rzeszowskiego Rynku. Powstała ona z zarządzenia prezydenta miasta, który chce wymienić zabytkową kostkę na ul. Mickiewicza na granitowe płyty, lecz nie zgadza się na to konserwator zabytków.
Aby wyjaśnić, dlaczego ratusz posunął się do tak radykalnego kroku, jakim jest montaż tablicy, uderzającej w Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, trzeba przypomnieć plany miasta dotyczące ul. Mickiewicza. Jeszcze jesienią ubiegłego roku ratusz obiecał modernizację drogi. – Ul. Mickiewicza zostanie wyremontowana i znikną z niej samochody – tłumaczył wówczas Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. Miasto chciało stworzyć w centrum ciąg spacerowy od ul. 3 Maja, przez ul. Kościuszki, następnie Rynek aż do ul. Mickiewicza. Miejscy urzędnicy zapragnęli, aby na odcinku od Rynku do ul. Gałęzowskiego pojawiły się nowe ogródki i kawiarnie.
Aby jednak inwestycja przebiegła zgodnie z intencjami władz Rzeszowa, potrzebna była wymiana nawierzchni na nowe granitowe płyty. Tutaj zastrzeżenia przedstawił Wojewódzki Konserwator Zabytków, który zgodził się na modernizację drogi, lecz uważał, że sama kostka ma charakter zabytkowy i nie należy jej wymieniać. Nie spodobało się to Ferencowi, dlatego na jednej z miejskich operatywek zlecił on sprawdzenie, czy możliwe jest zamontowanie na ul. Mickiewicza tablicy informującej, że konserwator nie zezwala na remont nawierzchni. Nie minęło zbyt wiele czasu, a od poniedziałku nietypowy znak mogą już obserwować przechodnie.
Co na to konserwator zabytków? – Urząd Miasta Rzeszowa notorycznie wprowadza w błąd opinię publiczną. Do dziś nie wpłynął żaden wniosek ze strony miasta dotyczący prac przy ul. Mickiewicza. Urząd Ochrony Zabytków dowiedział się o planowanej inwestycji przypadkiem, z pisma Miejskiego Zarządu Dróg dotyczącego wymiany instalacji (…) Oczywiście akceptujemy remont polegający na zachowaniu zabytkowej, porfirowej nawierzchni np. poprzez jej przełożenie – mówi Bartosz Podubny, zastępca Podkarpackiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. – Inną kwestią jest legalność umieszczonej tablicy, kwestia ta będzie przeanalizowana, a następnie zostaną podjęte odpowiednie czynności – dodaje.
Kamil Lech



14 Responses to "Nietypowa tablica stanęła przy ul. Mickiewicza"