
Dlaczego Porozumienie Rezydentów jest przeciwne takim rozwiązaniom? „Ludzie decydujący się na taki kredyt byliby maturzystami, młodymi ludźmi u progu dorosłości, którzy w takiej sytuacji podpisaliby niewolniczy kontrakt na najbliższe 16 lat swojego życia. W naszej opinii jest to zwyczajnie NIEETYCZNE! – piszą młodzi lekarze na swojej stronie.
W kolejnym punkcie podnoszą, że specjalizację wybiera się „po 6 latach zapoznawania się z różnymi działami medycyny. Pozwala nam to wskazać tę, w której najlepiej się odnajdujemy. Młodym ludziom decydującym się na kredyt ten wybór byłby stanowczo ograniczony do paru specjalizacji” – czytamy. „Te specjalizacje nie są deficytowe bez przyczyny! Są wycieńczające, niedofinansowane i ciężkie. Czy chcemy tworzyć pokolenie lekarzy zmuszonych do pracy w nieludzkich warunkach i wypalonych zawodowo pod przykrywką pięknie brzmiącego pomysłu?” W ich opinii, „ta ustawa ma łatać dziury w naszym systemie ochrony zdrowia za pomocą zakładników kontraktowych, którym odbiera się wolność wyboru swojej przyszłości. Jest niezwykle wyrachowanym sposobem na dalsze umywanie rąk od poprawy warunków pracy medyków, żerującym na naiwności i ideałach młodych ambitnych ludzi marzącym o zawodzie lekarza”. Według nich, lekarstwem na chorobę trawiącą polski system ochrony zdrowia jest poprawa warunków pracy, inwestowanie w kadry i odciążenie medyków z pracy biurokratycznej, które zachęciłoby ich do pracy w ochronie zdrowia oraz poprawiło efektywność. „To nie nieatrakcyjność samych studiów medycznych jest problemem, tylko nieludzkie warunki pracy w systemie publicznym Ochrony Zdrowia, z którymi mierzymy się jako ich absolwenci! Należy naprawić i dofinansować system, a nie na siłę zsyłać lekarzy w podupadające miejsca” – piszą rozżaleni.
Ale o co chodzi?
Według pomysłu rządu o niskooprocentowane kredyty mogliby wnioskować studenci kierunku lekarskiego na odpłatnych studiach (tj. niestacjonarnych lub – w przypadku uczelni niepublicznych – stacjonarnych). Natomiast umorzenie kredytu w całości byłoby możliwe po spełnieniu łącznie dwóch warunków. Po pierwsze, w ciągu pierwszych 12 lat po ukończeniu studiów młody lekarz musiałby przepracować przynajmniej 10 lat w publicznym systemie ochrony zdrowia. Po drugie, w tym czasie koniecznie musiałby uzyskać tytułu specjalisty w dziedzinie uznanej za priorytetową. Obecnie na liście są 22 takie dziedziny, to: anestezjologia i intensywna terapia; chirurgia dziecięca; chirurgia ogólna; chirurgia onkologiczna; choroby wewnętrzne; choroby zakaźne; geriatria; hematologia; kardiologia dziecięca; medycyna paliatywna; medycyna ratunkowa; medycyna rodzinna; neonatologia; neurologia dziecięca; onkologia i hematologia dziecięca; onkologia kliniczna; patomorfologia; pediatria; psychiatria; psychiatria dzieci i młodzieży; radioterapia onkologiczna; stomatologia dziecięca.
Anna Moraniec



17 Responses to "Niewolniczy kontrakt na 16 lat. Nieetyczne!"