Niewygodne połączenia autobusowe

Zdaniem urzędników, tworzenie nowych linii jest nieopłacalne. Fot. Wit Hadło
Zdaniem urzędników, tworzenie nowych linii jest nieopłacalne. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Pasażerowie nie chcą korzystać z międzyprzystankowych przesiadek.

– Niby miasto chce, żebyśmy się przesiadali do autobusów i jak najmniej jeździli autami, ale nie robi niczego, żeby nam to wszystko ułatwić – mówią mieszkańcy osiedla Zwięczyca. Owi mieszkańcy chcieli, aby miasto uruchomiło dodatkowe linie MPK, które lepiej skomunikują osiedle z rejonem alei Rejtna oraz osiedlem Baranówka.

Problem mieli przede wszystkim ci, którzy chcąc np. zaoszczędzić na paliwie na dojazdach do pracy, chcieli skorzystać z usług miejskiego przewoźnika, zostawiając swoje auta w przydomowych garażach.

Niestety, miasto uznało jednak, że nie ma dziś powodów, dla których miałoby ustanowić nowe linie. – Dotarcie z ulicy Zwięczyckiej na aleję Rejtana jest możliwe poprzez przesiadkę na ul. Dąbrowskiego, np. z linii nr 3, 15 lub 28 do autobusu linii nr „0”. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku potrzeby dotarcia z os. Zwięczyca na os. Baranówka, z wykorzystaniem przesiadki z autobusu linii nr 3, 15 czy 28 do autobusu linii nr 18 czy 30 – wyjaśnia w oficjalnym piśmie Stanisław Sienko, wiceprezydent miasta.

Zdaniem urzędników miejskich, ze względów ekonomicznych utworzenie linii, które „nie rozwiążą żądnych problemów komunikacyjnych” jest nieuzasadnione. Zdaniem mieszkańców, nowe linie rozwiązałyby problem, który jest. – To prawda, że czas oczekiwania na autobus nie jest długi, bo na placu Wolności wystarczy poczekać kilka minut na „koło”, ale lepiej byłoby jechać od razu jednym autobusem, a nie stresować się, że się spóźni i autobus ucieknie. Przecież wypadki na drogach się zdarzają, a autobus na nikogo czekać nie będzie – komentuje Konrad z os. Zwięczyca.

Ewelina Nawrot

16 Responses to "Niewygodne połączenia autobusowe"

Leave a Reply

Your email address will not be published.