
Hejtem trzaskają mnie trolle od dawna. Skórę mam grubą i lekceważę, mając świadomość, że być może w tych trudnych czasach ludzie potrzebują tych pięciu złotych za komentarz w Internecie. Różne rzeczy padały od gróźb karalnych – Karysiu do wora i do jeziora oraz tego jak mnie dopadną i moje życie seksualne zmieni się w kilka minut nie do poznania, co oczywiście ciekawe u prawdziwych Polaków, choć po imprezie na rynnie raczej w ogóle nie dziwi, aż po dokładną ocenę mojej fizjonomii, umysłowości, rodziny, antenatów oraz źródeł finansowania. Oczywiście w dzisiejszych czasach każdy może napisać dowolną bzdurę, a ja troszkę nie mam czasu, żeby te idiotyzmy ścigać w sądach, choć ostrzegam, że w końcu i mnie się uleje, a ponieważ są takie organizacje, które znam, cenię, a które chętnie przyjmą zadośćuczynienie od hejterskiej bandy – bez wahania udam się zdobyć w jakże łatwy sposób te środki.
Hejterska fala rusza zwykle ze wzmożoną siłą, gdy władza się boi, a im bardziej się boi tym większy wylew szamba na moją głowę. Władza boi się najbardziej, gdy boi się pan Kaczyński zatem każde intelektualne wzmożenie „słońca Żoliborza”, które jest przecież reakcją na – delikatnie mówiąc – niechęć społeczeństwa, wylewa się rzygiem hejtu na głowę nie tylko przecież moją, ale przede wszystkim tegoż społeczeństwa. Ja dostaję personalnie.
Jakież było moje zdziwienie, kiedy fala ruszyła po kupnie przez Orlen regionalnej prasy – w tym rzeszowskich „Nowin”. Jakiś matoł pyta ile lat byłem w UB, inny półgłówek znajduje mi pracę przy czyszczeniu kibli, jakaś kolejna kretynka zamienia ją na zbieranie martwych psów z autostrady do Wrocławia, że o innych gejzerach bezobjawowego intelektu nie wspomnę. Przepraszam, za inwektywy, ale te nielotne treści czyta czasem moja rodzina, dzieci i przyjaciele, zatem jak ktoś dostaje piątala za taki tekst, to nie zasłużył na nic innego.
Wracając jednak do meritum. Rządowy Orlen przejął „Nowiny”, więc napisałem z troską o naszych kolegów, że będziemy ich wspierać w tym trudnym czasie i nie zostaną sami, że istnieje jeszcze takie dawno zapomniane słowo solidarność i że będziemy uważnie patrzeć na ręce nowemu właścicielowi, który tak jak w innych rządowych mediach zmuszać ich może do działań niegodnych.
Czego przestraszyły się opłacane trolle? Ano tego, że będziemy przecież bez najmniejszych wątpliwości punktować każdą zleconą nieprawdę, która się w „Nowinach” pojawi. Bez najmniejszej satysfakcji, Szanowni Państwo, ale zdając sobie sprawę z odpowiedzialności, że jesteśmy w tej chwili jedynym niezależnym dziennikiem regionalnym Podkarpacia.
A oto co napisałem przedwczoraj, co wywołało taką wściekłość:
PKN Orlen nabył drogą kupna koncern Polska Press – właściciela dziewiętnastu regionalnych dzienników wychodzących na papierze w całej Polsce. Oznacza to, że stały się one zależne od polskich władz – jakiekolwiek by one nie były. Na polskim rynku pozostały cztery dzienniki regionalne w tym Super Nowości. Niestety rzeszowskie „Nowiny” wchodzą w skład koncernu Polska Press.Dlaczego niestety?Ścigaliśmy się z „Nowinami”. Podglądaliśmy siebie nawzajem. Ja tam podglądałem i się nie wstydzę (fajna jedynka na Wielkanoc). Czasem udawało się coś nam, czasem kolegom z Kraszewskiego, czasem też pewnie mieliśmy różne zdania. Ale szacunek w tej i każdej innej branży to podstawa, to fundament, dlatego tak po ludzku strasznie mi żal i bardzo Wam współczuję koledzy. Nie mam najmniejszych wątpliwości, co z Wami zrobią – to samo co z TVP, czy Polskim Radiem. Rozpocznie się pokazowe łamanie kręgosłupów, którego skutkiem będą zwolnienia, odejścia, a Ci, którzy nie będą mogli pozwolić sobie na utratę pracy, zmuszeni będą „ułożyć się z twarzą, z dolną wargą” niczym Herbertowski Prokonsul. Okropna perspektywa i obiecuję, nie tylko jako redaktor naczelny Waszego konkurenta, ale i członek Towarzystwa Dziennikarskiego z ramienia którego byłem obserwatorem procesu Grażyny Bochenek: NIE ZOSTANIECIE SAMI. I nie będziemy czekać na proces.
Problem sprzedaży Polska Press Orlenowi, to nie tylko problem niezależności regionalnych dzienników koncernu. To problem dla całej prasy drukowanej w Polsce. Po pierwsze Orlen nabył w pakiecie sześć drukarni Polska Press, Agencję Informacyjną Polska Press, a posiada już jedną trzecią rynku dystrybucji po przejęciu Ruchu. Zamach na Polska Press to ważny element wyeliminowania innej prasy drukowanej z rynku metodami, których w tym kontekście opisywać chyba nie muszę. Za chwilę wszyscy w jednej trzeciej punktów wylądujemy na zapleczu, a termin wysyłki gazety do drukarni to będzie na przykład godzina 16. Poza tym proponowany model zamiany kiosku Ruchu na budkę z hot dogami zmniejszy powierzchnię wystawienniczą z dwustu tytułów do pewnie pięćdziesięciu. Zgadnijcie, co zniknie?
Ale przetrwamy, tak jak głęboko wierzę, że przetrwają „Nowiny”- dokładnie tak, jak przetrwały czasy „Organu Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej”. Szanowni koledzy – jesteśmy z Wami i będziemy się uważnie przyglądać działaniom Waszego nowego właściciela. Trzymajcie się.
Redaktor Naczelny Super Nowości Jakub Karyś



36 Responses to "Niezależność"