NIK alarmuje: rocznie zjadamy dwa kg chemikaliów zawartych w żywności

NIK skontroluje czy to, co dodawane jest do żywności, szkodzi nam, czy nie. Fot. Archiwum
NIK skontroluje czy to, co dodawane jest do żywności, szkodzi nam, czy nie. Fot. Archiwum

KRAJ. PODKARPACIE. Najwyższa Izba Kontroli skontroluje chemiczne dodatki do żywności i sprawdzi, jaka jest jakość sprzedawanych produktów spożywczych.

Konserwanty, utrwalacze, barwniki, zagęszczacze, antyutleniacze i emulgatory – są przez producentów powszechnie dodawane do żywności. Specjaliści uspokajają, że są to substancje przebadane i bezpieczne, a ich wykorzystywanie reguluje prawo unijne. Nikt jednak nie jest w stanie jednoznacznie powiedzieć, czy tak duża kumulacja chemicznych substancji w organizmie konsumentów pozostaje bez wpływu na ich zdrowie i czy nie ma korelacji między tym co jemy a pojawieniem się nowych schorzeń.

Eksperci od dłuższego czasu podkreślają np., że nieodpowiednia dieta przy chorobie Alzheimera ma wpływ na powstawanie związków degenerujących mózg. – Nie można powiedzieć, że jedzenie tych, a unikanie innych produktów zapewni nam zdrowie. Faktem potwierdzonym naukowo jest jednak, że dieta ma duży wpływ na nasze samopoczucie i zdrowie – mówi Sabina Walat, nauczyciel, dietetyk Zespołu Szkół Gospodarczych w Rzeszowie.

Dodatki zwiększają efektywność produkcji żywności ograniczają ryzyko zatrucia, poprawiają smak jedzenia, przedłużają jego trwałość. Substancje te świetnie maskują słabszą jakość produktów, przyspieszają produkcję i pozwalają na jej zwiększoną efektywność. Chęć maksymalizowania zysku przez przedsiębiorców może z kolei wpływać na ich nadmierne stosowanie. Świadczy o tym ostatnio przeprowadzona kontrola oznakowania i jakości produktów mięsnych przez Inspekcję Handlową, która wykazała, że część z nich (41,7 proc. sprawdzonych) zawierała składniki i dodatki, których mieć nie powinny.

Najwyższa Izba Kontroli, która obliczyła, że rocznie spożywamy 2 kg chemicznych dodatków zawartych w produktach spożywczych zamierza teraz dokładnie przyjrzeć się organizacji nadzoru państwa nad obrotem żywnością. Kontrola zostanie przeprowadzona w: Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Głównym Inspektoracie Sanitarnym, Głównym Inspektoracie Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, ośmiu powiatowych inspektoratach sanitarnych, ośmiu wojewódzkich inspektoratach jakości handlowej artykułów rolno-spożywczych, ośmiu wojewódzkich inspektoratach inspekcji handlowej. NIK planuje także opracować listę produktów najczęściej spożywanych przez Polaków, by poddać ich próbki szczegółowej analizie laboratoryjnej. Dzięki temu kontrola będzie miała dla obywateli praktyczny wymiar.

Anna Moraniec

4 Responses to "NIK alarmuje: rocznie zjadamy dwa kg chemikaliów zawartych w żywności"

Leave a Reply

Your email address will not be published.