
PODKARPACIE, KRAJ. Zwykłe pogadanki na lekcjach wychowawczych nie zdają egzaminu. Trzeba czegoś więcej…
Co trzeci uczeń twierdzi, że w szkołach zażywa się narkotyki i nie ma problemu z dostępem do nich. Coraz młodsze dzieci sięgają po tego rodzaju używki. NIK trwoży się, że w większości szkół profilaktyka antynarkotykowa ogranicza się jedynie do tego, że porusza się ten temat na lekcjach wychowawczych prowadzonych przez nieprzygotowanych do tego nauczycieli. A jak pokazują policyjne dane, z roku na rok liczba przestępstw narkotykowych drastycznie rośnie…
Problem narkotykowy jest i to duży. Niestety, sięgają po nie nieletni, a liczba przestępstw narkotykowych popełnionych z ich udziałem rośnie. – W przypadku nieletnich mówimy o ogóle popełnionych czynów z Ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, głównie chodzi o posiadanie, udzielanie, osiąganie korzyści majątkowych z udzielania i nielegalne uprawianie środków odurzających. W 2012 roku 169 nieletnich popełniło 347 czynów, a w 2011 roku 85 nieletnich popełniło ich 213. Często jeden nieletni odpowiada za kilka czynów – mówi Anna Klee z zespołu prasowego podkarpackiej policji.
Raport NIK-u
Z raportu Najwyższej Izby Kontroli, która przeprowadziła kontrolę w szkołach podstawowych i gimnazjalnych, wynika, że w rażącej ich większości profilaktyka narkotykowa ogranicza się do poruszania tematu podczas lekcji wychowawczych, które tak naprawdę nie są wcale skuteczne. Ponadto Krajowe Programy Przeciwdziałania Narkomanii w przypadku szkół są zbyt ogólnikowe i sformułowane w sposób, który nie pozwala na ocenę stopnia ich wykonania i skuteczności. NIK zwraca uwagę również na fakt, że „pogadanki” prowadzone na lekcjach wychowawczych nie odnoszą takiego skutku, jaki powinny mieć ze względu na to, że kadra nauczycieli nie ma odpowiedniego przeszkolenia w tym kierunku.
Katarzyna Szczyrek



2 Responses to "NIK bije na alarm. Szkoły nie radzą sobie z narkomanią"