Nikt niczego na scalaniu nie straci

Scalanie prowadzone jest przez Starostwo Powiatowe i kosztować będzie 16 mln. zł. Ale, co najważniejsze dla uczestników tego procesu, wszelkie koszty ponosi Skarb Państwa. Fot. Starostwo Powiatowe

BARANÓW SANDOMIERSKI. Proces jest trudny, ale docelowo mieszkańcy powinni być zadowoleni.

W gminie Baranów Sandomierski ruszył proces scalania gruntów. Mieszkańcy mają obawy, czy nie stracą na tym procesie, ale urzędnicy przekonują ich, że na uporządkowaniu gruntów mogą tylko zyskać. Koszt scaleń w całości poniesie Skarb Państwa.

W Woli Baranowskiej, w miniony poniedziałek, 9 września, spotkali się wszyscy mieszkańcy gminy, którzy są zainteresowani scaleniem gruntów.

Ideę scaleń wyjaśnił zebranym Geodeta Powiatowy Łukasz Piórek.

– Celem scalania gruntów jest poprawa jakości działek, powiększanie ich powierzchni i poprawa struktury gospodarstw rolnych. Proces ten ma służyć państwu, czyli wszystkim mieszkańcom gminy. W procesie scalenia mogą brać udział tylko właściciele gruntów i tylko takie osoby mogą zostać wybrane do rady uczestników scalenia. Rada jest organem doradczym, który pomaga  geodecie przy opracowaniu projektów scaleniowych, ma też wpływ na określenie zasad oszacowania wartości  terenów i zasad na jakich prowadzona będzie wymiana gruntów oraz na sposób ich zagospodarowania. Proces ten z zasady ma służyć poprawie jakości użytkowanego terenu.

Dla wielu mieszkańców gminy scalenie stanie się prawdziwym ułatwieniem życia, bowiem, jak się okazuje wiele działek nie ma dojazdu, a jedną z idei scalenia jest to, by każda działka taki dojazd miała. Innymi zaletami są m. in. melioracja gruntów i uporządkowania stanu prawnego terenów. Wszelkie wątpliwości dotyczące udziału w tym procesie rozwiała Lucyna Bosek, kierownik tarnobrzeskiej pracowni Podkarpackiego Biura Geodezji i Terenów Rolnych. która zapewniała, że każdy może liczyć na szacunek i zrozumienie.  –  Nikt  nie zostanie pokrzywdzony i na scaleniu niczego nie straci – dodała.

Przypieczętowaniem spotkania było podpisanie umowy pomiędzy Urzędem Marszałkowskim reprezentowanym przez Ewę Draus, Wicemarszałka Województwa Podkarpackiego, a Jerzym Sudołem, Starostą Powiatu Tarnobrzeskiego o przyznaniu pomocy finansowej na przeprowadzenie procesu scalania gruntów w gminie Baranów Sandomierski.

O tym, jak ważne jest to przedsięwzięcie mówiła Ewa Draus.

– Zainteresowanie scaleniami w województwie podkarpackim jest bardzo duże.  To wieki projekt, do którego przygotowania trwały już od dłuższego czasu. Nasze województwo otrzymało 77,5 mln euro (333 mln. zł.) przy dofinansowaniu funduszu rolnego w ramach Programu Rozwoju Terenów Wiejskich. Te działania są bardzo kosztowne i  warto je podjąć, by wiele nieuregulowanych spraw zostało teraz uregulowanych – mówiła Draus.

333 mln zł to dużo, ale i tak nie wystarczy dla wszystkich.

– Wiele powiatów wciąż czeka w kolejce. Ale też wiele wzięło już udział w scaleniach. Może ten proces jest trudny, ale  nie słyszałam z powiatów, które dokonywały scaleń, by ktoś był niezadowolony. Zawsze trwają dyskusje przed podjęciem takich decyzji, dobrze, bo trzeba wszystko przemyśleć. Potem wszyscy są zadowoleni, bo zyskują, mają lepszą strukturę obszarową, uregulowany stan prawny terenów oraz dostęp do melioracji i dróg. Obszar już scalonych gruntów w naszym województwie to blisko 30 tys. ha. W gminie Baranów na scalenie czeka 1340 ha. Jestem przekonana, że i tutaj rezultat będzie taki, jak w innych powiatach – że będziecie państwo zadowoleni.

mrok

2 Responses to "Nikt niczego na scalaniu nie straci"

Leave a Reply

Your email address will not be published.