
PODKARPACIE. Fałszywe SMS-y zelektryzowały mieszkańców gminy Dukla. Teraz sprawą zajmuje się policja i Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
„Uwaga mężczyźni w wieku 18-65 lat zamieszkali na terenie gminy Dukla zobowiązani są do stawienia się na terenie urzędu gminy w dniu 27.11.2018 o godzinie 10.00 w związku z sytuacją kryzysową na Ukrainie. Proszę oczekiwać dalszych komunikatów” – wiadomości o takiej treści, których nadawcą było rzekomo Rządowe Centrum Bezpieczeństwa postawiły na równe nogi mieszkańców powiatu krośnieńskiego. Okazuje się, że był to jedynie dowcip. „Żartowniś”, który go wymyślił może mieć teraz poważne problemy.
SMS-y otrzymali w poniedziałek około godz. 16 mieszkańcy gminy Dukla w pow. krośnieńskim i gminy Horodło w woj. lubelskim. Można się domyślić, jak wielkie emocje wywołała wieść o wojskowej mobilizacji mężczyzn, skoro sprawa bardzo szybko trafiła do samego Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, rzekomego nadawcy alertu. We wtorek późnym popołudniem mieszkańcy Podkarpacia i Lubelszczyzny otrzymali już na swoje telefony komórkowe oficjalne potwierdzenie, że RCB nie było autorem SMS-ów o tamtej treści i o żadnej mobilizacji mężczyzn w związku z ostatnimi wydarzeniami na Ukrainie nie ma absolutnie mowy. W SMS-ie napisano: „Uwaga! Rządowe Centrum Bezpieczeństwa nie wysyłało Alertu RCB ws. zgłaszania się mężczyzn do urzędów gmin”. Jak podano, sprawą fałszywych SMS-ów zajmuje się już ABW i policja. Dowcipnisiowi jak widać się nie upiecze i mogą go czekać poważne konsekwencje.
Przypomnijmy, że aktualnie Rządowe Centrum Bezpieczeństwa testuje alerty SMS w ramach programu pilotażowego. Program „Alert RCB” ruszy oficjalnie 12 grudnia. Jego zadaniem jest ostrzegać użytkowników telefonów komórkowych o możliwym zagrożeniu. Dotyczy on wszystkich zdarzeń bezpośrednio zagrażających zdrowiu i życiu. Będzie rozsyłany tylko w sytuacjach nadzwyczajnych. Na alert RCB nie trzeba się zapisywać, żeby go otrzymywać nie trzeba instalować żadnej aplikacji czy programu. Otrzymywać go będą wszyscy, bez wyjątków, abonenci sieci komórkowych. Osoby, które znajdą się na obszarze potencjalnego wystąpienia sytuacji kryzysowej otrzymają na swój telefon komórkowy SMS z informacjami dotyczącymi rodzaju zagrożenia wraz z lokalizacją, a także źródłem ostrzeżenia. Nie ma znaczenia z którym operatorem zawarliśmy umowę. Alert rozsyłany będzie przez cały rok. Można się go spodziewać o każdej porze dnia i nocy, bez względu na dzień tygodnia.
Katarzyna Szczyrek



One Response to "Nikt nie wzywał mężczyzn na wojnę z Rosją"