
TARNOBRZEG. Tysiąc uczestników Marszu dla Życia i Rodziny zamanifestowało wartości, których jeszcze niedawno nikt nie podważał, a o które dziś trzeba coraz głośniej walczyć.
Rodzina składająca się z matki, ojca i dzieci. Ochrona życia od urodzenia do naturalnej śmierci. Polityka prorodzinna, prawo rodziców do edukacji dzieci zgodnie z zasadami chrześcijańskimi. Z takimi hasłami w niedzielne południe przeszedł przez Tarnobrzeg Marsz dla Życia i Rodziny.
Najpierw mocne słowa biskupa Edwarda Frankowskiego, który zgromadzonym na mszy św. na placu Bartosza Głowackiego przypomniał o tym, że takie, jakie będą polskie rodziny, takie będzie polskie społeczeństwo i taka go czeka przyszłość. Potem marsz, w którym około tysiąca osób skandowało hasła i śpiewało piosenki promujące wartość życia i rodziny, a na koniec piknik rodzinny, na którym przez wiele godzin całe rodziny uczestniczyły w zabawach, konkursach i wspólnym biesiadowaniu.
Ten rodzaj aktywności katolików to nowość, którą można zaobserwować od około dekady, ale jak mówią organizatorzy akcji, to właśnie w ciągu ostatnich dziesięciu lat rodzinom w Polsce potrzebne jest wyjątkowe wsparcie.
– Chcemy pokazać, jak wielką wartością są rodziny, jaką dają siłę, jak właśnie w rodzinach zbudowanych na fundamencie miłości i szacunku można liczyć na siebie na dobre i na złe. One dają azyl, w nich można szukać zrozumienia, oparcia. Taka rodzina to radość i bezpieczeństwo, to szczęście, którego tak wielu szuka gdzie indziej – mówi ks. Tomasz Cuber, dyrektor Katolickiego Centrum Pomocy Rodzinie w Tarnobrzegu. – Wychodząc na ulice pokazujemy, że tych, dla których rodzina jest tą wartością jest wielu. Nie uprawiamy przy tym polityki, nie promujemy żadnych organizacji, propagujemy rodziny, które tak jak powiedział ks. biskup Edward Frankowski są najlepszą receptą na obecne czasy.
Małgorzata Rokoszewska




