„Nowa biblioteka otwarta w Rzeszowie” – tak niektóre media chwalą otwartą niedawno bibliotekę na Staromieściu. Problem w tym, że wcale nie jest to nowa biblioteka. Jest to Filia nr 16 Oddziału dla dzieci i młodzieży Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej, która jeszcze w ubiegłym roku mieściła się przy ul. Dąbrowskiego.
Pamiętam dobrze, jak we wrześniu 2014 roku zgłosili się do mnie mieszkańcy os. Dąbrowskiego. Prosili, żeby dowiedzieć się, dlaczego ich biblioteka ma im zostać zabrana i dana mieszkańcom innego osiedla. To było jedyne miejsce kultury na ich osiedlu, ale mimo to filię przeniesiono z budynku przy ul. Dąbrowskiego 79a do nowego budynku przy ul. Gromskiego 10 na osiedlu Staromieście Ogrody. Jeszcze wtedy rzecznik prasowy WiMBP w Rzeszowie tłumaczył, że „warunki techniczne obiektu zastępczego, w którym mieści się obecnie filia nr 16 (ul. Dąbrowskiego 79a), nie spełniają norm obowiązujących w lokalach przeznaczonych na cele biblioteczne. Wytrzymałość stropu nie pozwala na przeniesienie całego księgozbioru do zajmowanych pomieszczeń, zatem konieczne było wyłączenie części zbioru, który aktualnie jest nieaktywny”. To była jedna z bardziej popularnych bibliotek w Rzeszowie. Niestety, władze WiMBP postanowiły ją mieszkańcom odebrać, twierdząc, że nie zostaną oni poszkodowani, bo przecież przy ul. Dąbrowskiego 33 znajduje się Wypożyczalnia Główna.
Nie rozumiem tylko, skoro „warunki techniczne obiektu zastępczego (ul. Dąbrowskiego 79a) nie spełniają norm obowiązujących w lokalach przeznaczonych na cele biblioteczne”, dlaczego w takim razie w poniedziałek (23.02.) w to miejsce przeniesiono Filię nr 11 z ul. Dębickiej 170? Czy dla tej filii obiekt spełnia warunki techniczne? Przypomnę, że ta filia jest przeniesiona tylko chwilowo do czasu zakończenia remontu jej dotychczasowej siedziby.
Redaktor Blanka Szlachcińska


