
Bart Staszewski, lubelski aktywista LGBT, napiętnował kolejną miejscowość na Podkarpaciu. Tym razem Nową Dębę. Wyznaczył on miejsce, gdzie samorząd ustanowił prawo „antyLGBT”. Przy drodze w tym mieście postawił tablicę z napisem „Strefa wolna od LGBT”.
Żółta tablica ma napisy w czterech językach – polskim, angielskim, francuskim i rosyjskim. Jeszcze w ub. roku radni Nowej Dęby uchwalili deklarację (nie uchwałę) sprzeciwu wobec „pojawiających się w sferze publicznej zarzutów na promowanie ideologii ruchów LGBT”. Samorządowcy twierdzą, że ta ideologia godzi w filary porządku społecznego w Polsce.
Z powodu tej deklaracji skończyła się 14-letnia współpraca między Nową Dębą, a irlandzkim miastem Fermoy. Nie będzie też pieniędzy z Funduszu Norweskiego.
Deklaracji nie chciał komentować Damian Diektarienko, przewodniczący Rady Miejskiej w Nowej Dębie. Poinformował, że przygotowana została przez radną Helenę Tłustą, która w ub. roku była przewodniczącą komisji oświaty. Niestety, w piątek nie odbierała telefonu. Podczas ubiegłorocznej sesji RM mówiono, że to Bóg stworzył mężczyznę i kobietę i pod hasłami tolerancji aktywiści LGBT profanują świątynie i szydzą z sakramentów.
Na ten temat wypowiedział się też Wiesław Ordon, burmistrz Nowej Dęby. – Gmina Nowa Dęba jest miejscem tolerancyjnym, a jej mieszkańcy szanują innych, nie dyskryminując żadnych mniejszości – stwierdził burmistrz. – wynika to z naszego wychowania, kultury i przekonań. W dalszym ciągu będziemy podejmować takie działania, aby nie pojawiały się zachowania dyskryminujące jakiekolwiek mniejszości, w tym LGBT.
Bart Staszewski również przedstawił stanowisko w tej sprawie. – Ministerstwo Spraw Zagranicznych Norwegii po deklaracji radnych Nowej Dęby zablokowało wypłatę z funduszu norweskiego – informuje na Facebooku Bart Staszewski. – W gminie Nowa Dęba miał powstać ośrodek penitencjarny za 67 mln zł, gdzie duża część środków miała być finansowana z norweskich funduszy. Teraz ten projekt jest zagrożony, a radni milczą o tym. Głupota i homofobia radnych ma wysoką cenę.
Jak dodał aktywista LGBT, fundusze norweskie (jak też unijne) są wypłacane, gdy w miastach przestrzegane są wartości – takie jak np. równe traktowanie i niedyskryminowanie. Nowa Dęba – według władz irlandzkiego miasta i przedstawicieli Funduszu Norweskiego – takich wartości nie wypełnia.
pr



6 Responses to "Nowa Dęba napiętnowana"