
RZESZÓW. Naświetlają w systemie radioterapii sterowanej obrazem.
– Podstawowymi zaletami nowej metody są: wysokiej jakości zdjęcia umożliwiające szybką i dokładną weryfikację ułożenia pacjenta (do 1 milimetra) przed każdą frakcją terapeutyczną; niska dawka promieniowania, co pozwala na wykonanie większej liczby zdjęć weryfikacyjnych; możliwość wprowadzenia wysoko specjalistycznej procedury IGRT dbającej o precyzyjne napromienianie pacjenta, co w efekcie przekłada się na zmniejszenie marginesów leczenia i poprawę jakości terapii – mówi inż. Marcin Płonka, specjalista technik radioterapii, z Podkarpackiego Centrum Onkologii przy Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Rzeszowie.
Urządzenie tzw. OBI to głowica najnowocześniejszego tomografu komputerowego, które w tym przypadku zsynchronizowane jest z akceleratorem i umożliwia weryfikację trójwymiarową ułożenia pacjenta tuż przed napromienianiem, a także w trakcie, co przekłada się na jeszcze lepsze wyniki w radioterapii (zwłaszcza w radioterapii struktur ruchomych).
– To nie rewolucja w terapii, ale zwiększenie palety możliwości w leczeniu i dołączenie do innych klinik onkologicznych – mówi dr n. med. Jan Gawełko, wojewódzki konsultant ds. radioterapii, szef rzeszowskiej onkologii.
Według niego, rozwój ośrodka jest konieczny, bo co roku na Podkarpaciu odnotowywane jest ponad 7 tys. nowych zachorowań na raka (większość to mężczyźni). A dzięki coraz lepszemu wyposażeniu ośrodków onkologicznych i wprowadzaniu nowych metod terapeutycznych pod względem skuteczności leczenia onkologicznego nasz region plasuje się na wysokim, czwartym miejscu w kraju.
Anna Moraniec


