
RZESZÓW, PODKARPACIE. Mechaniczne udrożnienie naczyń mózgowych w leczeniu niedokrwiennych udarów mózgu zyskało pozytywną opinię agencji oceniającej procedury medyczne.
Udar mózgu to stan bezpośredniego zagrożenia życia. Między momentem udaru a podaniem leku nie może upłynąć więcej niż 4,5 godziny. W przypadku mechanicznego udrożnienia (mechanicznej trombektomii) pacjent zyskuje dodatkowe półtora godziny, które mogą mu dać szansę na powrót do zdrowia, bo jej zastosowanie daje efekt do 6 godzin po udarze.
Rocznie udaru mózgu doznaje około osiemdziesięciu tysięcy Polaków, z czego 30 tys. umiera. 85 proc z tej liczby dotyczy udarów niedokrwiennych. Udary to też najczęstsza przyczyna niepełnosprawności.
W leczeniu udaru czas odgrywa ważną rolę
Ile czasu od momentu wystąpienia objawów do przyjazdu do szpitala ma pacjent, żeby liczyć na skuteczną pomoc? – Nie możemy zagwarantować stuprocentowej szansy pełnego wyleczenia udaru. Ale generalna zasada jest taka, że im szybciej, tym lepiej, to znaczy, że rośnie szansa na odzyskanie pełnej samodzielności. Jeśli od udaru minie więcej niż sześć godzin, nie mamy już szansy na podjęcie skutecznego leczenia. A metody takiego leczenia są dwie: tromboliza dożylna, czyli trwający godzinę dożylny wlew leku, który rozpuści skrzep, albo mechaniczna trombektomia, czyli usunięcie skrzepliny z głowy za pomocą specjalnego stentu wprowadzonego przez nakłucie tętnicy udowej i dojściu do tętnic szyjnych albo kręgowych, zebraniu skrzepliny i wyciągnięciu jej na zewnątrz. Tę drugą metodę bezpiecznie i skutecznie można zastosować do 6 godzin po wystąpieniu objawów udaru. Oczywiście, cały czas mówimy o udarze niedokrwiennym, bo udar krwotoczny leczy się zupełnie inaczej. Ale to udary niedokrwienne dominują i stanowią problem społeczny – mówi dr hab. n. med. Adam Kobayashi, kierownik Centrum Interwencyjnego Leczenia Udaru i Chorób Naczyniowych Mózgu w Instytucie Psychiatrii i Neurologii w Warszawie.
W Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie wykonuje się rocznie kilkadziesiąt tego typu zabiegów. Czy gdyby były refundowane, ich liczba mogłaby wzrosnąć? – W całej Polsce wykonuje się ich nie więcej niż 200. Spodziewamy się, że jak ta procedura będzie już refundowana, to na początku będzie tych zabiegów około 2 – 3 tysięcy. Z epidemiologii wynika, że pacjentów, którzy kwalifikowaliby się do mechanicznej trombektomii byłoby około 5 tys. – mówi lekarz.
am



One Response to "Nowatorskie leczenie udaru będzie refundowane?"