Nowe fakty w sprawie śmierci 18-letniej Magdy

Krzysztof K. spowodował wypadek po pijaku, uciekając przed policjantami. Dzień później wsiadł do auta, za którego kierownicą miął siedzieć pijany Mariusz R. Ta jazda zakończyła się tragicznie - śmiercią 18-letniej Magdy. Fot. KPP Ropczyce
Krzysztof K. spowodował wypadek po pijaku, uciekając przed policjantami. Dzień później wsiadł do auta, za którego kierownicą miął siedzieć pijany Mariusz R. Ta jazda zakończyła się tragicznie – śmiercią 18-letniej Magdy. Fot. KPP Ropczyce

PODKARPACIE. Sprawca tragicznego wypadku był pijany. Na drugi dzień wsiadł do auta kierowanego przez pijanego kolegę.

Krzysztof K. (24 l.) skazany dwukrotnie za jazdę po pijaku, był pasażerem samochodu podczas wypadku, w którym zginęła 18-letnia Magda z Zawady. Zaledwie dzień przed tragedią sam prowadził auto po pijaku i doprowadził do wypadku po próbie ucieczki przed policją.

Krzysztof K. 20 marca 2014 roku jechał samochodem kolegi. Ów kolega siedział z boku jako pasażer. Krzysztofa K. chciała zatrzymać policja. Ten jednak nie zatrzymał się do kontroli wiedząc, że jest pijany. Ucieczkę zakończył w rowie, uderzył autem w betonowy przepust. Według ustaleń policji, miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu.

Do tego zdarzenia doszło w nocy z 19 na 20 marca po północy. Krzysztof K. tego samego dnia udał się na inną zakrapianą alkoholem imprezę. Wraz z dwoma kolegami i 18-letnią Magdą imprezowali w nocy z 20 na 21 marca. Nad ranem cała czwórka wsiadła do auta marki Audi. Za kierownicą zasiadł 24-letni Mariusz R, który, według ustaleń policji, miał w organizmie 1,5 promila alkoholu.

Do wypadku doszło na granicy Ropczyc i Gnojnicy Woli. Audi, według śledczych, jechało pod górkę od strony Gnojnicy Woli. Na samej granicy z Ropczycami, przy końcu lasu, kierowca stracił panowanie nad pojazdem. Na łuku drogi, który zakręcał w lewo, audi pojechało prosto, uderzyło w rów, koziołkowało i wpadło do lasu łamiąc kilka drzew. Początkowo nie było wiadomo czy w trakcie wypadku dziewczyna była w aucie. Charakter obrażeń wykazała, że 18-latka jechała audi i w chwili wypadku najprawdopodobniej wypadła przez szybę.

Okoliczności tego wypadku wciąż są niejasne. Mimo że wypadek zdarzył się około godz. 5, służby zostały poinformowane dopiero o godzinie 8, gdy już auto zostało usunięte z miejsca tragedii. Kierowca zbiegł z miejsca tragedii do domu. W usuwaniu auta z miejsca wypadku brał udział ojciec Mariusza R. oraz najprawdopodobniej osoby trzecie.

W tej sprawie zarzuty usłyszą tylko Mariusz M., jednak wciąż prokuratura nie zdecydowała się na sformułowanie aktu oskarżenia. – W tej chwili czekamy na wyniki badań śladów biologicznych, które pomogą w ostatecznym odtworzeniu przebiegu wypadku – mówi Dariusz Brzykowski, szef Prokuratury Rejonowej w Ropczycach.

Krzysztof K. ma w sprawie śmierci Magdy status świadka. Jednak za swój rajd z 20 marca został skazany na 1 rok i 4 miesiące więzienia i 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Wyrok był surowy, ponieważ to nie pierwszy taki wybryk młodego mężczyzny. Krzysztof K. ma już na sowim koncie jeden wyrok za identyczne przestępstwo, odsiedział pół roku za spowodowanie niemal identycznego wypadku. Również po pijaku uciekał przed policją i spowodował wypadek, w którym poważnie ranny został jeden z pasażerów.

Artur Getler

Leave a Reply

Your email address will not be published.