
TYCZYN. Dotarliśmy do kolejnej osoby, która znalazła się na celowniku Augustyna K. 71-latek mierzył do 4 osób. 2 są w stanie ciężkim.
– Augustyn K. strzelił najpierw w moją stronę – mówi pani Anna, sąsiadka dwójki poszkodowanych osób, która razem z nimi przebywała w tym czasie na podwórzu – Na szczęście kulka przeleciała mi koło łydki. Później strzał poleciał w kolana Grażyny S., aż spadła z huśtawki. Wyła, krzyczała okropnie. Gdy K. zobaczył że leży na ziemi, przeskoczył przez siatkę i rąbał ją pociskami.
Udało się nam ustalić, co było przyczyną ataku furii u Augustyna K. Poszło o rozprawę w sądzie, która nie doszła do skutku. – Żona Augustyna K. oskarżyła Tadeusza W, że ten groził jej zabiciem. W dniu w którym doszło do strzelaniny miała się odbyć pierwsza rozprawa – relacjonuje pani Anna. – Adwokat pani K. przysłała jednak aplikantkę z informacją, że rezygnuje ze sprawy nie widząc szans na jej wygranie.
Więcej w Super Nowościach
Katarzyna Szczyrek



5 Responses to "Strzelanina w Tyczynie – nowe fakty"