
DĘBICA. Prokuratura przekazała sprawę policjantów podejrzanych o wrobienie niewinnego mężczyzny.
Dwóch dębickich policjantów jest podejrzanych o to, że próbowali wrobić w przestępstwo Waldemara O. (45 lat). Mężczyzna oskarża funkcjonariuszy o kradzież, natomiast policjanci oskarżyli Waldemara O. o znieważenie. Sąd go uniewinnił i zlecił prokuraturze, by sprawdziła, czy funkcjonariusze nie próbowali wrobić mężczyzny.
Prokuratura Rejonowa w Dębicy postanowiła przekazać sprawę do innej prokuratury. Odpowiedni wniosek trafił już do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, gdzie być może w czwartek zapadnie decyzja, jaka prokuratura ma zbadać te sprawę.
Waldemar O. został zatrzymany podczas policyjnej interwencji pod jednym z bloków na ul. Sobieskiego w Dębicy. Policjanci wezwani na interwencję zastali trzech mężczyzn spożywających alkohol. Jeden zbiegł, drugi dał się wylegitymować, a trzeci, właśnie Waldemar O., według funkcjonariuszy, miał utrudniać interwencję. Nie pozwolił się wylegitymować, nie poddał się badaniu alkomatem. Został zatrzymany, policjanci zabrali mu saszetkę na długim pasku, który uznali za niebezpieczny.
Tu zaczynają się rozbieżności. Waldemar O. twierdzi, że z saszetki policjanci mieli mu zabrać 2 tysiące zł. Natomiast funkcjonariusze oskarżyli mężczyznę, że ich znieważał i im groził. Sąd uniewinnił Waldemara O. i zlecił prokuraturze zbadanie, czy funkcjonariusze, którzy zatrzymali Waldemara O. nie próbowali go wrobić w znieważenie.
Wątpliwości sądu wzbudziło nagranie rozmowy pomiędzy oficerem dyżurnym a funkcjonariuszką, która uczestniczyła w zatrzymaniu Waldemara O. Jak poinformowała nas prokuratura, w nagranej rozmowie pada m.in. zdanie: – Pasowałoby go zrobić na przestępstwo.
Jeszcze podczas trwania śledztwa w Dębicy został przeprowadzony eksperyment, który miał potwierdzić słowa Waldemara O. Eksperyment polegać miał na sprawdzeniu, czy zeznania Waldemara O. dotyczące tego, że siedząc z tyłu w busie-radiowozie widziała jak policjantka przeszukiwali saszetkę są wiarygodne. – Wyniki eksperymentu wskazują, że z miejsca, w którym siedział Waldemar O. nie mógł widzieć czy policjantka przeszukuje saszetkę – powiedział po eksperymencie Jacek Żak, szef Prokuratury Rejonowej w Dębicy.
Obecnie ze względu na przekazanie sprawy Prokuratura Rejonowa w Dębicy informacji nie udziela. Natomiast Komenda Powiatowa Policji w Dębicy czeka na oficjalne dokumenty w tej sprawie i również nie podejmuje kroków wobec podejrzanych funkcjonariuszy.
Artur Getler



5 Responses to "Nowe fakty ws. podejrzanych policjantów z Dębicy"