
RZESZÓW. Kto jest odpowiedzialny za dodatkowe koszty modernizacji stadionu miejskiego?
Budowana trybuny wschodniej na stadionie miejskim w Rzeszowie pociągnie za sobą kolejną nieplanowaną inwestycję. Wszystko rozbija się o dwumetrowy pas bezpieczeństwa, jaki musi oddzielać widownię od toru żużlowego. Obecnie wynosi on zaledwie…50 cm!
Zdaniem firmy ATJ Architekci Sp. z o.o., zrealizowany przez nią projekt został wykonany zgodnie ze wszystkim obowiązującymi przepisami. Z kolei przedstawiciele wykonawcy już na wstępie budowy, zauważyli, że trybuna będzie stała za blisko toru.
– Ten fakt zgłosiliśmy miastu, czyli głównemu inwestorowi i na tym nasza rola się skończyła – informuje z kolei kierownik budowy na stadionie miejskim, Marcin Sternik.
Miasto czeka na dokumentację
Szersze światło na całą sprawę rzuca dopiero dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej i Inwestycji Urzędu Miasta w Rzeszowie, Urszula Kukulska. – W momencie rozpoczęcia całej inwestycji, było wiadomo, że tor będzie musiał zostać zwężony. Czekamy teraz na kompletną dokumentację i wówczas ogłosimy przetarg na jego przebudowę. Mogę zapewnić kibiców, że start przyszłorocznego sezonu żużlowego w Rzeszowie nie jest zagrożony – informuje Kukulska.
Nieco inne stanowisko w tej sprawie mają przedstawiciele PGE Marmy. – Zamówiliśmy już nową nawierzchnię, która ma zostać dosypana do obecnej, jednak musimy się wstrzymać z wszelkimi pracami, co mocno komplikuje nam przygotowania do sezonu – dodaje kierownik PGE Marmy, Tomasz Welc.
Półtorak dostrzega plusy
Problemów w zaistniałej sytuacji nie widzi z kolei prezes Speedway Stali Rzeszów, Marta Półtorak. – Zwężenie toru nie będzie problem. Może nawet dobrze, że tak się stanie. Wówczas będzie on bardziej techniczny i będzie sprzyjał widowiskowej walce – przekonuje szefowa rzeszowskiego speedway’a.
Marcin Jeżowski



6 Responses to "Nowe kłopoty z budową trybuny"