
KOLBUSZOWA. – Lepiej późno niż wcale. To trzeba było zrobić już dawno temu – mówią kierowcy, komentując modernizację ronda w ciągu drogi krajowej nr 9 i traktu prowadzącego do centrum Kolbuszowej.
Przypomnijmy, że inwestycja polegała na wymianie zniszczonego przez TIR-y pierścienia z kostki i krawężników na mieszankę mineralno-asfaltową.
– Wiosną kierowcy co najmniej kilkanaście razy zwracali mi uwagę na rozwalającą się kostkę wokół ronda – wspomina radny Józef Fryc. – Decydenci jak jeden mąż mówili, że wymiana tego pierścienia jest niemożliwa. Na szczęście z czasem zmienili zdanie. Dziś wszystkim, którzy mi pomogli w tej sprawie, chciałbym serdecznie podziękować – dodaje.
Wtóruje mu burmistrz Jan Zuba: – Wielokrotnie w tej sprawie interweniowaliśmy u zarządcy drogi krajowej. Efektem tego były remonty, co niewiele pomagało – zaznacza. – W końcu zdecydowano się na wymianę krawężnika i położenie dywanika asfaltowego.


