
KRAJ, PODKARPACIE. Sytuacje, kiedy przyszli kierowcy stawiali się w ośrodkach na wskazaną godzinę, a i tak musieli czekać na egzamin nawet kilkadziesiąt minut, przechodzą do historii.
1 stycznia w życie weszło kilka zmian w egzaminach na prawo jazdy. Mają być one bardziej przyjazne dla osób egzaminowanych, lecz zarazem będą wymagały zatrudnienia większej liczby egzaminatorów w ośrodkach ruchu drogowego. Egzaminator w ciągu jednego dnia będzie mógł przeprowadzić maksymalnie osiem testów praktycznych na prawo jazdy kategorii B. Ponadto będą one musiały odbywać się o dokładnie wyznaczonej godzinie.
W niedawnym komunikacie Ministerstwa Infrastruktury podkreślono, że poprzez ograniczenie liczby egzaminów praktycznych do ośmiu, egzaminatorzy będą mogli w bardziej neutralny sposób podchodzić do swoich obowiązków. Dzięki temu wyeliminowane zostaną sytuacje polegającą na oblewaniu kursantów w celu przeprowadzenie jak największej dziennej liczby egzaminów. W ostatnich latach, w wielu miastach Polski, takie praktyki miały miejsce. Egzaminator będzie mógł przeprowadzać jeden egzamin na godzinę. Jak technicznie przebiegną zmiany? Niedawne prognozy wskazywały, że wzrosną wydatki Wojewódzkich Ośrodków Ruchu Drogowego. Blisko 50 obiektów będzie musiało zatrudnić dodatkowo 150 egzaminatorów.
Druga zmiana polega na wprowadzeniu zasady, że każdy egzamin będzie odbywał się o konkretnej godzinie. Maksymalne spóźnienie ma wynosić nie więcej niż 15 minut. Dzięki temu możliwe będzie zaplanowanie każdego dnia z większą precyzją. Sytuacje, kiedy przyszli kierowcy stawiali się w ośrodkach na wskazaną godzinę, a i tak musieli czekać, nawet kilkadziesiąt minut, niekiedy dwie godziny, zwyczajnie przechodzą do historii. Należy także pamiętać, że zasada punktualności będzie obowiązywać także drugą stronę. Większe spóźnienie ze strony kursanta będzie oznaczało automatyczny negatywny wynik egzaminu.
Co warto zaznaczyć, od marca 2020 r. w testach na prawo jazdy zawarte zostaną nowe pytania. Będą dotyczyć obszaru zagadnień związanego z tzw. korytarzem życia i jazdą na suwak. Mowa o przepisach ruchu drogowego, które funkcjonują od 6 grudnia.
Kamil Lech


