
RZESZÓW. Nie ma na razie pieniędzy na most łączący Boguchwałę z Rzeszowem.
Jeszcze w listopadzie ubiegłego roku urzędnicy poznali założenia budowy mostu i sieci dróg, które mają połączyć Boguchwałę i Rzeszów. Projektant miał wprowadzić zmiany, które zmniejszą koszty. Inwestycja ma być wspólnym dziełem samorządów, ale nie wiadomo, czy znajdą się na nią pieniądze.
Rzeszów, Boguchwała i Lubenia razem chcą wybudować most na Wisłoku i niezbędne drogi dojazdowe. Do inwestycji swoje 3 grosze dorzuci też starostwo powiatowe. To znacznie usprawni transport między gminami. Nowy most na rzece Wisłok ma mieć 45 metrów długości i udźwignąć 50 ton ciężaru. Powstanie w okolicy pieszej kładki na Wisłoku i połączy Boguchwałę w okolicach granicy z Lutoryżem oraz rzeszowskie osiedle Budziwój. Zbudowana zostanie też sieć dróg o łącznej długości ok. 15 km. Ponad 6 km będzie na terenie Boguchwały, ponad 5 km na obszarze Rzeszowa, a 3 km dróg zbuduje Lubenia.
Według pierwotnej wizji, szacunkowe koszty inwestycji przekroczyłyby 200 mln zł. Jak mówią miejscy urzędnicy, miasto nie miałoby problemu, żeby wygospodarować środki na budowę, ale gminy sugerowały, żeby wprowadzić zmiany, które obniżą koszty. Chodzi m.in. o oszczędnościach na powierzchni chodników, budowę ścieżek rowerowych tylko z jednej strony, czy zmniejszenie liczby planowanych przy drogach latarni. Poprawiony projekt ma być gotowy wiosną i szacunkowo inwestycja ma pochłonąć 120 – 160 mln zł.
– Teraz trzeba znaleźć pieniądze na same roboty. Uważamy, że to jest bardzo ważna inwestycja. Natomiast żeby to sfinansować, potrzebne są pieniądze unijne. Na aglomerację rzeszowską takie pieniądze są w programie Polska Wschodnia, jest tylko jeden problem – wnioskodawcą na terenie miasta może być prezydent, a poza terenem miasta może być tylko marszałek. Więc my tutaj występujemy z taką propozycją do pana marszałka, żeby ten kawałek drogi zakwalifikować jako drogę wojewódzką. My się podejmiemy późniejszego jej utrzymywania, ale chcemy na ten cel otrzymać środki zewnętrzne. Jak nie dostaniemy tych 160 mln zł, to będzie nierealne. Bez mocnego wsparcia zewnętrznego obawiam się, że ta koncepcja będzie musiała poczekać jeszcze parę lat, ale, moim zdaniem, jest możliwość dzisiaj sfinansowania tego. Wymaga to dobrej woli kilku stron – zwraca uwagę Wiesław Dronka, burmistrz Boguchwały.
Obecnie od strony Lutoryża przez gminę Boguchwała przejeżdża ponad 20 tys. samochodów dziennie. Budowa nowego mostu wraz z siecią dróg znacznie usprawni ruch w tych okolicach. Tym bardziej że w przebudowie jest też ul. Sikorskiego, która docelowo na trasie aż do Tyczyna będzie miała cztery pasy ruchu.
Blanka Szlachcińska



17 Responses to "Nowy most na Wisłoku zagrożony?"