
KOLBUSZOWA. Rewitalizacja uczyniła go pięknym, ale co z tego, skoro…
– Rynek, choć po rewitalizacji wygląda pięknie, to nie nadaje się do organizacji dużych imprez plenerowych, takich jak np. Dni Kolbuszowej czy festiwal muzyczny „Spinacz” – twierdzi Wiesław Sitko (52 l.), dyrektor Miejskiego Domu Kultury.
– Można tam zrobić jakąś kameralną imprezę i pod tym względem jest naprawdę świetnie wyposażony i to aż za bardzo, bo tych skrzynek elektrycznych mogłoby tam być o dwie mniej. Natomiast nie można tam zorganizować dużego przedsięwzięcia ze względu na rozwiązania drogowe, jak i dbałość o to, aby ten Rynek nie został zadeptany – uważa Sitko.
Szefowi MDK nie podoba się również fakt, iż z Rynku zniknęły słupy, na których wieszano banery. – Z kolei trzy gablotki, które tam są, zostały zamknięte na klucz i nie wiadomo, co w nich teraz będzie umieszczane. Nie ma też słupów ogłoszeniowych, a były one świetną formą informacji o imprezach w naszej gminie – wylicza Wiesław Sitko.
Burmistrz Jan Zuba (56 l.) zapowiedział, że gdy tylko na to aura pozwoli, słupy ogłoszeniowe wrócą na Rynek. – Natomiast gabloty są zamykane do dyspozycji. Pan dyrektor może się do nas zgłosić po klucz, inni już tak uczynili – dodał burmistrz Zuba.
Paweł Galek



2 Responses to "Nowy Rynek nie nadaje się do dużych imprez"