Nożem zabiła męża

W tym domu doszło do rodzinnej tragedii. W trakcie sprzeczki 50-letnia Wiesława P. śmiertelnie zraniła nożem swojego ponad pięćdziesięcioletniego męża Leszka. Fot. Wioletta Zuzak
W tym domu doszło do rodzinnej tragedii. W trakcie sprzeczki 50-letnia Wiesława P. śmiertelnie zraniła nożem swojego ponad pięćdziesięcioletniego męża Leszka. Fot. Wioletta Zuzak

SZCZEPAŃCOWA, KROSNO. Krwawy finał małżeńskiej sprzeczki.

W miniony piątek, 28 marca, w jednym z prywatnych domów w Szczepańcowej w gminie Chorkówka doszło do tragicznego w skutkach zdarzenia. Jak ustaliliśmy, 50-letnia Wiesława P. podczas rodzinnej awantury ugodziła nożem swojego męża Leszka. Mężczyzna wykrwawił się na śmierć. Kobieta została zatrzymana przez Policję i trafiła do aresztu. Grozi jej kara dożywotniego pozbawienia wolności. Trwają czynności wyjaśniające w tej sprawie.

O całym zdarzeniu dowiedzieliśmy się od naszego Czytelnika, mieszkańca Szczepańcowej.

Wyjątkowo spokojna okolica
– Z tego, co mi wiadomo, to ta potworna tragedia wydarzyła się na ulicy Długiej. Sam jestem w szoku, bo to bardzo spokojna okolica. Sąsiedzi są ze sobą zżyci i pomagają sobie wzajemnie – mówił nam podczas rozmowy telefonicznej Czytelnik Super Nowości (imię i nazwisko do wiadomości redakcji). – Szczepańcowa to niewielka wioska i wcześniej nie dochodziło tutaj do takich krwawych zbrodni – dodał.

Mieszkańcy wsi: – To porządna rodzina
W piątek pojechaliśmy na miejsce rodzinnej tragedii. Udało się nam porozmawiać z mieszkańcami Szczepańcowej, którzy dobrze znali Wiesławę i Leszka P. – Do dziś nie mogę uwierzyć w to, co się stało. Przecież to szanowana, porządna rodzina – mówi starsza pani (65 l.). – Państwo P. mają jedno dziecko; córkę, chyba ma na imię Ania i studiuje w dużym mieście, nie wiem w jakim – wyjaśnia kobieta.

– Wiesława i Leszek mieszkali w tym domu dwupiętrowym pomalowanym na żółto – jeden z sąsiadów pokazuje nam okazały, piękny budynek. – Obok mieszka matka śp. Leszka wraz z wnukiem. Całkiem niedawno Bogdan, brat Leszka, zmarł nagle w wieku 36 lat. Najbardziej współczuję matce, która straciła dwóch synów – dopowiada mieszkaniec wsi. – Z tego co wiem, to ani Wiesława, ani jej mąż nie nadużywali alkoholu, nie dochodziło tam do przemocy domowej – dodaje sąsiadka państwa P.

O co poszło?
Chcieliśmy uzyskać jakieś szczegółowe informacje dotyczące tej tragedii, jednak w piątek policja nie podawała żadnych danych. – Dziś (28 bm. – przyp. wz) nie udzielam informacji w tej sprawie. Proszę zadzwonić w poniedziałek – usłyszeliśmy od komisarza Pawła Międlara, rzecznika prasowego Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Policji.

Bardziej rozmowny był za to Janusz Ohar, p.o. rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krośnie. – Potwierdzam, że 28 marca rano miało miejsce takie zdarzenie – mówi prokurator Ohar. – Wówczas to między małżonkami doszło do sprzeczki, w trakcie której 50-letnia kobieta śmiertelnie ugodziła nożem swego męża; zraniła go w nogę pod kolanem. Została przecięta tętnica i mężczyzna się wykrwawił – mówi w rozmowie z nami prokurator. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Wiesława P. o tym co zrobiła poinformowała policję i wezwała pogotowie. Policjanci pod nadzorem prokuratora przez kilka godzin pracowali na miejscu zdarzenia.

3-miesięczny areszt
Kobieta została zatrzymana przez Policję i trafiła do aresztu. Została przesłuchana. – Zeznania 52-latki są niespójne. Kobieta przyznała, że tego dnia doszło do awantury, jednak ona sama nie wie jak doszło do tego zdarzenia. Utrzymuje, że jej mąż sam nadział się na nóż – mówi Janusz Ohar, p.o. rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krośnie. – Mieszkance powiatu krośnieńskiego został postawiony zarzut uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym za co grozi kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.

Dodatkowo Sąd Rejonowy w Krośnie zastosował wobec niej środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztowania.

Wioletta Zuzak

One Response to "Nożem zabiła męża"

Leave a Reply

Your email address will not be published.