
STALOWA WOLA. Przed miesiącem pokonał Hańczę. Za rok rzuci się w poważniejszą głębię. W międzyczasie przekonywał kolegów, że woda może leczyć frontowe rany.
Mł. chor. Sebastian Marczewski niedawno przepłynął Hańczę przy jej dnie. Nikt wcześniej tego nie dokonał. Teraz w wodach Hańczy nurkuje z weteranami wojennymi. Takimi jak on. Marczewski omalże nie zginął w Afganistanie. Uczestnicy jego kursu wygrali ze śmiercią na froncie, ale walczą z życiem. On im w tym pomaga.
Żołnierz z III Batalionu Inżynieryjnego w Nisku był alpinistą. Pasję wspinaczkową musiał porzucić po misji w Afganistanie. Tuż obok niego wybuchła podłożona przez talibów mina. Przeżył, ale z kontuzjowanym kręgosłupem już w góry się nie wybiera. Zaczął nurkować.
Pod wodą leczyli zespół pourazowy
ZrobiÅ‚ papiery instruktora nurkowania. MiesiÄ…c temu przepÅ‚ynÄ…Å‚ najgłębsze polskie jezioro po jego dnie. Nikt wczeÅ›niej tego nie dokonaÅ‚; wielu mówiÅ‚o, że nawet jak przepÅ‚ynie, to wypÅ‚ynie z chorobÄ… gÅ‚owy. Stalowowolaninowi udaÅ‚o siÄ™ przepÅ‚ynąć w rekordowym czasie i bez chorobowego szwanku. Rekordowy wyczyn zostaÅ‚ dostrzeżony nie tylko w Å›wiecie wodniaków. Do stalowowolanina zwróciÅ‚o siÄ™ Stowarzyszenie Rannych i Poszkodowanych w Misjach Poza Granicami Kraju. Skoro mÅ‚. chor. Marczewski pozbyÅ‚ siÄ™ wojennej traumy pod wodÄ…, to dlaczego z wojennym balastem w podobny sposób nie mieliby siÄ™ rozstać inni? Tak zostaÅ‚ zorganizowany na HaÅ„czy turnus „Weterani nurkujÄ…â€.
– Nurkowanie to Å›wietna sprawa – mówi organizator kursu. – Wycisza, a zarazem wyciÄ…ga ze smuty, w jakÄ… koledzy popadli po misyjnych przejÅ›ciach.
Boi się, że zabraknie mu powietrza
DziesiÄ™ciu Å›miaÅ‚ych spotkaÅ‚o siÄ™ na pierwszym kursie. Å»aden z nich nie miaÅ‚ doÅ›wiadczenia w nurkowaniu, każdy za to ocieraÅ‚ siÄ™ o Å›mierć na różnych frontach. Wszyscy wrócili z nich z ranami i PTSD. To znienawidzony głównie przez żoÅ‚nierzy zespół stresu pourazowego. CiÄ…gnie siÄ™ za czÅ‚owiekiem latami. Nurkowanie jemu zaradza. To zanurzenie siÄ™ w obcy Å›wiat, które przywraca równowagÄ™ emocjonalnÄ…. To również odciÄ…gniÄ™cie od alkoholu, który wielu z powracajÄ…cych po misjach traktuje jak lekarstwo. Dla niektórych nurkowanie staÅ‚o siÄ™ sztukÄ… zwykÅ‚ego oddychania. Tak kurs potraktowaÅ‚ jeden z żoÅ‚nierzy misji w Iraku. Pod jego opancerzonym Rosomakiem wybuchÅ‚a mina. Pojazd pÅ‚onÄ…Å‚, a zaÅ‚oga dusiÅ‚a siÄ™. – Do tej pory panicznie bojÄ™ siÄ™, że zabraknie mi powietrza – mówi weteran. – SpróbowaÅ‚em siÄ™ zanurzyć, by ten lÄ™k pokonać. UdaÅ‚o siÄ™. Jemu i kolegom, którzy po kursie dostali papiery nurków. Przede wszystkim odzyskali część życia, którÄ… na misjach utracili.
jam



One Response to "Nurkują, aby żyć"