O budowie placu wodnego na Przybyszówce zdecydują konsultacje?

Teren, na którym ma powstać wodny plac zabaw. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Zdaniem części mieszkańców m.in. z ul. Bieckiej, w innych miastach wodne atrakcje powstają najczęściej z dala od bloków i domostw, w okolicach zieleni i parków.

Ratusz chce wodnego placu zabaw na Przybyszówce, lecz niechętni inwestycji są okoliczni mieszkańcy, obawiający się ciągłego hałasu przy swych oknach. Wczoraj doszło do spotkania obu stron. Prezydent miasta zaproponował dla rzeszowian z „Projektanta” konsultacje, aby wyrazili oni swe poparcie lub sprzeciw dla lokalizacji. – To nie najlepsze rozwiązanie, bo problem dotyczy kilkunastu bloków, a nie tysięcy osób z okolic – słyszymy od mieszkańców.

Jesienią ubiegłego roku, ratusz zapowiedział, że chce stworzyć w Rzeszowie wodną rekreację podobną do otwartych basenów ROSiR przy ul. Pułaskiego. Wybrano lokalizacje i przygotowano koncepcje inwestycji. Padło na teren pomiędzy ul. Odrzykońską i Biecką (Przybyszówka). – Plac wodny oprze się na motywie źródła oraz potoku i będzie podzielony na dwie strefy, dla małych oraz starszych dzieci – mówiła niedawno Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego rzeszowskiego urzędu miasta. Powstać ma m.in. amfiteatr, taras widokowy ze schodami i segmenty gastronomiczne.

Zła lokalizacja

Mimo, że sama idea placu wodnego jest pozytywnie oceniana, z lokalizacji niezadowolona jest duża część mieszkańców osiedla. Obawiają się oni głośnych krzyków i hałasu pod oknami oraz stale zajętych miejsc parkingowych. – Droga dojazdowa do osiedla jest zbyt wąska na nagłe przyjęcie sporej liczby dodatkowych samochodów – wskazywał niedawno Tomasz Czarnota, mieszkaniec osiedla. Rzeszowianie zapowiedzieli, że zaczną zbierać podpisy pod petycją przeciwko inwestycji. Ponad dwa tygodnie temu, po nagłośnieniu tematu, prezydent Tadeusz Ferenc tłumaczył, że „jednym inwestycja pasuje, innym nie, dlatego proszę plac zabaw budować.”

Spotkanie z mieszkańcami

We wtorek w ratuszu doszło do spotkania prezydenta z mieszkańcami. Jak usłyszeliśmy, prezydent nie do końca zgadzał się z argumentami rzeszowian dotyczącymi np. hałasu, sugerując że park wodny jest tworzony po to, by mieszkańcom zapewnić miejsce do wypoczynku. – Prezydent wstępnie zapowiedział jednak, że rozważy inne lokalizacje – mówi Tomasz Czarnota. Na osiedlu Projektant przeprowadzone zostanie także referendum dotyczące lokalizacji placu wodnego. Jeśli mieszkańcy opowiedzą się przeciw, obiekt nie powstanie. Organizację referendum potwierdza także biuro prasowe Urzędu Miasta. – Nie do końca zgadzamy się z pomysłem w takiej formule. Problem „zahacza” o kilkanaście bloków, a całe osiedle to tysięce osób, których sprawa nie dotyczy, a którzy będą mogli zdecydować co powstanie pod naszymi oknami – wskazuje Tomasz Czarnota. Jak usłyszeliśmy, mieszkańcy proponują, aby w miejscu gdzie ratusz widzi plac wodny, zasadzono drzewa i krzewy. – Chcemy aby ten teren stał się zielonymi płucami osiedla – słyszymy.

Kamil Lech

7 Responses to "O budowie placu wodnego na Przybyszówce zdecydują konsultacje?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.