
SIATKÓWKA. ORLEN LIGA. Drużyna ma ukończyć sezon co najmniej na 10. miejscu – tak zadecydowali szefowie Developresu SkyRes.
We wtorek, 13 stycznia, w Legionowie ostatni mecz 15. kolejki. Jeśli beniaminek z Rzeszowa przegra, praktycznie pogrzebie swoje szanse na udział w play-off.
W podwarszawskim klubie myślą o słodkiej zemście. W październiku Developres SkyRes pokonał Legionovię 3-0, odnosząc historyczne, pierwsze zwycięstwo na parkietach Orlen Ligi. Od tego czasu w obozie rywalek wiele się jednak zmieniło. Kilka zawodniczek wyleczyło urazy, a nade wszystko pojawił się inny trener. Już pod wodzą Roberta Strzałkowskiego Legionovia rozprawiła się ostatnio z Budowlanymi Łódź. Wygrała bez straty seta, imponując żelaznymi nerwami w decydujących momentach. Stąd w dwóch pierwszych partiach wynik 28-26.
Bez kalkulacji o pełną pulę
Legionovia jest w tabeli ósma, ma 4 punkty przewagi nad Developresem. Nie trzeba się znać na matematyce, wystarczy rzut oka na kalendarz, by zdać sobie sprawę, iż porażka może zamknąć rzeszowiankom drogę do play-off. A o tym nad Wisłokiem wciąż się myśli.
– Dotarcie do play-off byłoby naszym ogromnym sukcesem – studzi głowy trener Marcin Wojtowicz. – Szefowie postawili przed nami inne zadanie: musimy zająć co najmniej dziesiąte miejsce. Potrzeba nam punktów, więc w Legionowie powalczymy o pełną pulę. Nie będziemy kalkulować, nieważne, kto stoi po drugiej stronie siatki. Trzeba wyjść na boisko i dać z siebie wszystko – mobilizuje zespół szkoleniowiec.
Do kogo uśmiechnie się szczęście?
Przeciwko Budowlanym równomiernie punktowały: Daria Paszek, Malwina Smarzek i Aleksandra Wójcik. To są bez wątpienia najjaśniejsze postaci Legionovii. Jest jeszcze libero Katarzyna Wysocka, choć akurat nasza Lucyna Borek przyjmuje lepiej. W ogóle statystyki drużynowe i indywidualne są w obu zespołach bardzo zbliżone. Wójcik to siódma najlepiej punktująca siatkarka Orlen Ligi, ale pod względem średniej zdobytych punktów na set ustępuje Pauli Szeremecie. Developres dysponuje lepszą zagrywką i dokładniejszym przyjęciem, za to minimalnie gorzej blokuje. Ta wyliczanka tylko potwierdza słowa trenera Wojtowicza, iż dzisiejsze spotkanie powinno mieć zacięty przebieg, a o wyniku zadecydować może dyspozycja dnia i sportowe szczęście.
Rzeszowianki pojechały na Mazowsze w dobrych nastrojach. Ostatnio przełamały niemoc i w obiecującym stylu pokonały 3-0 w Pucharze Polski Naftę Piła w jej hali. Do autokaru wsiadła rekonwalescentka Emilia Mucha, lecz jest mało prawdopodobne, że zagra.
LEGIONOVIA – DEVELOPRES
Wtorek, godz. 19
Tomasz Szeliga


