
GŁOGÓW MŁP. Nawet połowa gminy mogła nie mieć dostępu do czystej wody.
Nielegalne wydobycie ogromnych ilości piasku to jedno, ale przez działalność na wyrobiskach zagrożone zostały podziemne źródła, z których wodę czerpie gmina Głogów Młp. Wodzie, którą codziennie używają tysiące mieszkańców groziło skażenie chemikaliami, smarami i paliwami. – Nawet połowa gminy mogła nie mieć dostępu do czystej wody. Musielibyśmy dowozić ją w cysternach, to byłaby prawdziwa katastrofa ekologiczna – wyjaśnia Paweł Baj, burmistrz Głogowa Młp.
Z naszych informacji wynika, że w miejscowości Rogoźnica, znajdującej się niedaleko Głogowa Młp. jedna z firm miała wydobyć nawet kilka milionów sześciennych piasku, który jak dowiedzieliśmy się nieoficjalnie trafił pod budowę autostrady. Piasek miał być wydobywany na terenie kilku hektarów, w trudno dostępnym miejscu. Nie byłoby w tym absolutnie nic dziwnego gdyby nie to, że firma robiła to nielegalnie. – Sprawdziłem i okazało się, że nie posiada ona koncesji na wydobycie piasku – mówi burmistrz. Największy kłopot nie był jednak z nielegalnym wydobyciem, a tym, że maszyny dokopały się na głębokość10 metrów, do wód głębinowych.
Biegły oszacuje wysokość strat
Woda z której korzysta pół gminy, a więc mieszkańcy m.in. Miłocina, Rudnej Małej, Rogoźnicy i Pogwizdowa mogła zostać skażona różnymi chemikaliami, paliwem i smarami. Burmistrz zlecił badania i nakazał firmie zakończyć wydobywanie piasku. Niestety nie posłuchali go. Zgłosił więc sprawę na policję.
– Prowadzimy aktualnie postępowanie w sprawie. Nie potrafię powiedzieć kiedy ono się zakończy. Będziemy m.in. powoływać biegłego, który oszacuje wysokość poniesionych strat – wyjaśnia Adam Szeląg, oficer prasowy rzeszowskiej policji.
Sanepid przebadał wodę
Mieszkańcy na szczęście mogą spać spokojnie, bo nie doszło do gigantycznego skażenia. Sanepid zbadał wodę i gmina zapewnia, że ludzie mogą z niej bezpiecznie korzystać. – Jeśli jednak te wszystkie chemikalia przedostałyby się do wód, to byłby duży problem dla mieszkańców gminy – mówi burmistrz. – Musielibyśmy dowozić wodę ludziom w cysternach, a to ogromne koszty – dodaje.
Jak dowiedzieliśmy się firma wydobywająca piasek przestała już to robić.
Grzegorz Anton



3 Responses to "O krok od katastrofy przez nielegalne wydobywanie piasku"