SANOK. Czteroletni chłopczyk wypadł z balkonu na pierwszym piętrze. Ranne dziecko trafiło do szpitala w Rzeszowie. Przyczyny i okoliczności wypadku wyjaśnia sanocka policja.
Do wypadku doszło w poniedziałek około godziny 11 w bloku przy ulicy Jagiellońskiej w Sanoku. Z ustaleń policji wynika, że chłopczyk miał włożyć nóżkę w barierkę w miejscu, gdzie brakowało jednego ze szczebli i wypaść z balkonu. Dziecko trafiło do szpitala.
W czasie, kiedy doszło do wypadku, 4-latek był pod opieką 65-letniej opiekunki. Jak informuje policja, kobieta w trakcie zdarzenia była trzeźwa.
Przyczyny i okoliczności wypadku bada sanocka policja.
MS


