O obwodnicy Kolbuszowa można zapomnieć

Z roku na rok tłok na kolbuszowskim odcinku krajowej „dziewiątki” jest coraz większy. Czy to kiedykolwiek się zmieni? Fot. Paweł Galek
Z roku na rok tłok na kolbuszowskim odcinku krajowej „dziewiątki” jest coraz większy. Czy to kiedykolwiek się zmieni? Fot. Paweł Galek

KOLBUSZOWA. Rządowi decydenci nie przewidują drogi omijającej miasto.

Sygnały, jakie dochodzą z Warszawy, nie pozostawiają złudzeń. Obwodnicy Kolbuszowej w ciągu drogi krajowej nr 9 nie ma i nie będzie. Decydenci uważają, że znaczną część ruchu północ-południe na „dziewiątce” przejmie powstająca właśnie droga ekspresowa S19. Dodają, że być może za kilkadziesiąt lat powstanie S9, która połączy Rzeszów z centrum Polski, omijając miasta, w tym także Kolbuszową.

O konieczności budowy obwodnicy miasta w ciągu drogi krajowej nr 9 mówi się od wielu lat. Droga ta miałaby wieść przez Zarębki, Werynię i Kupno. Powstał nawet społeczny komitet na rzecz tej inwestycji. Nic jednak z tego nie wyszło. I już raczej nie wyjdzie.

Na „dziewiątce” coraz tłoczniej
Tymczasem tłok na „dziewiątce” jak był, tak dalej jest, tylko że większy. – Codziennie wyjeżdżam i wjeżdżam do Kolbuszowej. Z roku na rok robi się coraz bardziej tłoczno. Chyba już najwyższy czas pomyśleć o obwodnicy – przekonuje radny miejski, Grzegorz Partyka.

Burmistrz Jan Zuba tłumaczy, że decyzje o obwodnicach w ciągu dróg krajowych zapadają na szczeblu rządowym, nie samorządowym. – Decydują o tym politycy najwyższego szczebla. To co my możemy, to robimy. Mam tu na myśli obwodnice, które powstają w ciągu dróg wojewódzkich. Jedna z nich, której budowa już ruszyła, ominie Kolbuszową i Werynię; druga zaś połączy krajową „dziewiątkę” z drogą wojewódzką na Sędziszów Młp.

A co z dużą obwodnicą? – W założeniach droga ekspresowa S19 ta ma przejąć ruch północ-południe, który teraz przebiega także odcinkowo przez krajową „dziewiątkę”. Czy te założenia decydentów się potwierdzą, dopiero czas pokaże – zaznacza Jan Zuba.

Powstanie nowa droga ekspresowa?
Burmistrz jednocześnie zdradza, że w kręgach rządowych pojawiła się koncepcja budowy nowej ekspresówki: – Podczas konferencji poświęconej rozwojowi sieci drogowej na Podkarpaciu, w której brali udział posłowie, przedstawiciele ministerstw, a także marszałek województwa, padły słowa o przygotowaniach do wytyczenia trasy S9 – relacjonuje Zuba. – Droga ta miałaby połączyć Rzeszów z budowaną obecnie S74 Stalowa Wola – Kielce.

– Jeśli ten kierunek myślenie będzie się dalej rozwijał w Warszawie, to być może kiedyś ruszy budowa alternatywa dla „dziewiątki” po nowym śladzie. W takim kontekście mowa o budowie obwodnicy Kolbuszowej przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie – mówi wprost burmistrz. – To są jednak dopiero plany. Teraz one muszą się znaleźć w rządowych dokumentach. Jeśli tak się stanie, prace przy budowie S9 mogłyby ruszyć najwcześniej w 2032 r. W przypadku dużych inwestycji drogowych to wcale nie jest odległy termin.

Paweł Galek

5 Responses to "O obwodnicy Kolbuszowa można zapomnieć"

Leave a Reply

Your email address will not be published.